W reprezentacji Polski zagrali Wilfredo Leon, Marcin Komenda i Kewin Sasak, a w zespole Bułgarii wystąpił czwarty z zawodników Bogdanki LUK Lublin – Aleks Grozdanow.
Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, ale Polacy zadbali o to, by Polscy kibice obejrzeli je z dużym spokojem. Zespół dowodzony przez trenera Nikolę Grbicia szybko wypracował sobie dwupunktowe prowadzenie, a następnie powiększył je dwukrotnie (11:17). Polacy świetnie spisywali się na zagrywce i w bloku. W efekcie wraz z końcem pierwszej partii ich przewaga rosła. Kiedy asem serwisowym popisał się Wilfredo Leon zrobiło się 23:17, a seta zakończyła zepsuta zagrywka Bułgarów (25:19).
Drugi set miał nieco inny przebieg. Po wyrównanym początku kiedy obie ekipy grały w zasadzie punkt za punkt Polacy wrzucili wyższy bieg i wyszli na prowadzenie 14:10, a chwilę później było już 17:11. W kolejnych akcjach Polacy skrupulatnie pilnowali wypracowanej przewagi i wygrali drugą odsłonę 25:17.
Bułgaria miała nóż na gardle i trzeciego seta zaczęła z dużym animuszem. Polacy przegrywali 4:7, ale bardzo szybko doprowadzili do stanu 7:7. Później świetnie na zagrywce spisał się Bartłomiej Lemański i dał naszej drużynie 13:8. To był przełomowy moment seta, bo w kolejnych akcjach napędzeni Biało-Czerwoni grali jak z nut. W efekcie nasz zespól wygrał 25:17 kończąc spotkanie efektownym blokiem.
Po wygranej z Bułgarią Biało-Czerwonych czeka starcie z Brazylią.
Polska – Bułgaria 3:0 (25:19, 25:17, 25:17)
Bułgaria: S. Nikołow (3), Petkow (1), Atanasow (4), Asparuhow (7), Grozdanow (5), A. Nikołow (8), Kolew (libero) oraz Naczew (2), Welichow, Zelew (libero), Antow (1), Bardarow (5), Palew.
Polska: Komenda (1), Lemański (11), Leon (10), Fornal (10), Bołądź (13), Jakubiszak (7), Popiwczak (libero), Semeniuk (1), Bakaj, Sasak (1).

Komentarze