Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Pozwała radnego, a potem pozew wycofała. Adwokat za drogi dla wiceprezydent Puław

Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław, najpierw pozwała radnego Pawła Maja, a następnie swój pozew wycofała. Radny zdążył jednak opłacić adwokata, który wystawił mu rachunek na ponad 3 tys. złotych. Sąd uznał, że koszty te musi pokryć powódka. Ta odmówiła i odwołała się do wyższej instancji.
Pozwała radnego, a potem pozew wycofała. Adwokat za drogi dla wiceprezydent Puław
Ewa Wójcik zaskarżyła postanowienie puławskiego sądu dotyczące wysokości zwrotu kosztów poniesionych przez pozwanego przez
nią radnego Pawła Maja

Autor: Radosław Szczęch

Tuż przed świętami wydawało się, że to już koniec historii sporu pomiędzy urzędującą wiceprezent Puław, a radnym, którego pozwała za zniesławienie. Ewa Wójcik w grudniu wycofała złożony przez siebie pozew.

Problem w tym, że Paweł Maj zdążył zatrudnić adwokata, któremu z góry zapłacił 3075 złotych. Gdy w grudniu sprawa się skończyła, Sąd Rejonowy w Puławach automatycznie nakazał powódce zwrócić te koszty pozwanemu. I tu pojawił się problem, bo zdaniem prawnika reprezentującego zastępcę prezydenta, to suma zbyt wysoka, nieprzystająca do nakładu pracy poniesionego przez adwokata. W związku z tym postanowienie puławskiego sądu zostało w całości zaskarżone do wyższej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Lublinie.

– Sąd Rejonowy winien był zbadać, czy żądana kwota jest odpowiednia do nakładu pracy i charakteru sprawy. Takiego zabiegu sąd nie przeprowadził. Skutkiem tego było przyznanie kosztów w kwocie ustalonej dowolnie, rażąco zawyżonej i tym samym nieuzasadnionej (...) – czytamy w uzasadnieniu złożonego zażalenia.

Strona powódki głęboko nie zgadza się nie tylko z zasadą opłacenia kosztów poniesionych przez obrońcą pozwanego, ale z ich wysokością. Prawnik reprezentujący Ewę Wójcik, zwracając się do Sądu Okręgowego w Lublinie, przypomina, że obrońca Pawła Maja uczestniczył tylko w jednej rozprawie. Nakład pracy adwokata, który musiał się do niej przygotować nazywa «minimalnym». Podnosi także kwestię prostoty samego postępowania, które nie wymagało żadnych czynności dowodowych. W związku z tym, reprezentujący powódkę wnosi o obniżenie stawki zasądzonej przez Sąd Rejonowy w Puławach do minimalnej, czyli 720 złotych. Zażalenie zostało już przyjęte i skierowane do Lublina.

Co na to Paweł Maj? – Ja tego zupełnie nie rozumiem. Zostałem pozwany, więc musiałem wziąć adwokata, a ten zażądał zapłaty z góry, bez względu na to, czy sprawa będzie trwała miesiąc, czy 10 lat. Skoro pani wiceprezydent zdecydowała się wycofać pozew, to tak, jakby przyznała się winy. Teraz powinna ponieść tego konsekwencje – mówi radny.

Przypomnijmy, że cały spór rozpoczął się wiosną 2016 roku od słów, które wiceprezent wypowiedziała w lokalnej prasie, gdy skrytykowała sposób prowadzenia obrad jednej z sesji rady miasta. Chodziło o rzekome niedopuszczenie do głosu obecnych na sali dyrektorów szkół. Ta wypowiedź spotkała się z kolei z reakcją radnego Pawła Maja, który podczas innej sesji, zarzucił zastępcy prezydenta m.in. kłamstwo i oszczerstwo. I za te słowa właśnie Ewa Wójcik pozwała samorządowca, po czym, nie podając powódu, pozew wycofała.

Jak skończy się ta historia, zdecyduje Sąd Okręgowy w Lublinie, który może przychylić się do wniosku wiceprezydent i obniżyć sumę zwrotu pieniędzy za adwokata dla radnemu lub utrzymać postanowienie niższej instancji w mocy.

Tuż przed świętami wydawało się, że to już koniec historii sporu pomiędzy urzędującą wiceprezent Puław, a radnym, którego pozwała za zniesławienie. Ewa Wójcik w grudniu wycofała złożony przez siebie pozew.

Problem w tym, że Paweł Maj zdążył zatrudnić adwokata, któremu z góry zapłacił 3075 złotych. Gdy w grudniu sprawa się skończyła, Sąd Rejonowy w Puławach automatycznie nakazał powódce zwrócić te koszty pozwanemu. I tu pojawił się problem, bo zdaniem prawnika reprezentującego zastępcę prezydenta, to suma zbyt wysoka, nieprzystająca do nakładu pracy poniesionego przez adwokata. W związku z tym postanowienie puławskiego sądu zostało w całości zaskarżone do wyższej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Lublinie.

Tuż przed świętami wydawało się, że to już koniec historii sporu pomiędzy urzędującą wiceprezent Puław, a radnym, którego pozwała za zniesławienie. Ewa Wójcik w grudniu wycofała złożony przez siebie pozew.

Problem w tym, że Paweł Maj zdążył zatrudnić adwokata, któremu z góry zapłacił 3075 złotych. Gdy w grudniu sprawa się skończyła, Sąd Rejonowy w Puławach automatycznie nakazał powódce zwrócić te koszty pozwanemu. I tu pojawił się problem, bo zdaniem prawnika reprezentującego zastępcę prezydenta, to suma zbyt wysoka, nieprzystająca do nakładu pracy poniesionego przez adwokata. W związku z tym postanowienie puławskiego sądu zostało w całości zaskarżone do wyższej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Lublinie.

Tuż przed świętami wydawało się, że to już koniec historii sporu pomiędzy urzędującą wiceprezent Puław, a radnym, którego pozwała za zniesławienie. Ewa Wójcik w grudniu wycofała złożony przez siebie pozew.

Problem w tym, że Paweł Maj zdążył zatrudnić adwokata, któremu z góry zapłacił 3075 złotych. Gdy w grudniu sprawa się skończyła, Sąd Rejonowy w Puławach automatycznie nakazał powódce zwrócić te koszty pozwanemu. I tu pojawił się problem, bo zdaniem prawnika reprezentującego zastępcę prezydenta, to suma zbyt wysoka, nieprzystająca do nakładu pracy poniesionego przez adwokata. W związku z tym postanowienie puławskiego sądu zostało w całości zaskarżone do wyższej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama