Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pijacki rajd rolnika. 35-latek pokłócił się z żoną

Brawurowa jazda, taranowanie blokady i strzały w opony. Tak wyglądał pościg policjantów za 35-letnim rolnikiem. Z jego relacji wynika, że wpadł w kłopoty przez kłótnię z żoną
Pijacki rajd rolnika. 35-latek pokłócił się z żoną
Po staranowaniu blokady Jarosław F. stracił panowanie nad autem. Wypadł z drogi, a samochód ugrzązł na pobliskim polu

Jarosław F. stanie niebawem przed Sądem Rejonowym w Lubartowie. Odpowie za wydarzenia z listopada ubiegłego roku. Wybierał się wówczas z Lublina do Woli Skromowskiej, gdzie ma niewielkie gospodarstwo. Z akt sprawy wynika, że przed wyjazdem 35-latek pokłócił się z żoną. Zdenerwowany siedział w samochodzie i samotnie pił alkohol. Wreszcie zasnął.

Ocknął się już po zmroku. Postanowił, że mimo wszystko pojedzie do swojego gospodarstwa.
Udało mu się wyjechać z Lublina. Miał jednak kłopoty z opanowaniem swojego volkswagena. To zwróciło uwagę innego kierowcy, który zawiadomił mundurowych.

Policjanci próbowali zatrzymać Jarosława F. na krajowej 19-tce. Mężczyzna zaczął jednak uciekać w kierunku Kocka. Jechał przy tym bardzo niebezpiecznie. Z akt sprawy wynika, że wyprzedzał kolumny samochodów. Nie zważał na auta jadące z przeciwka i zmuszał kierowców do ucieczki na pobocze. Na drodze panowały trudne warunki, ale Jarosław F. jechał z prędkością ponad 130 km/h..

Nie mógł zgubić ścigających go policjantów więc zjechał w polną drogę, w kierunku miejscowości Giżyce. Po przejechaniu 20 kilometrów zatrzymał auto. Mundurowi myśleli, że kierowca zrezygnował z ucieczki. Jeden z policjantów próbował otworzyć drzwi volkswagena. Wtedy 35-latek wcisnął gaz i odjechał. Nie wiedział, że ściga go jeszcze jeden radiowóz z Lubartowa.

Policjanci przygotowali blokadę. Postawili swojego opla na środku drogi, a sami stanęli po bokach. Jarosław F. nawet nie zwolnił. Staranował radiowóz, który uderzył w jednego z mundurowych. Policjanci strzelali w powietrze. Jeden z nich przewracając się strzelił jeszcze w opony volkswagena, ale kula utkwiła w drzwiach.

Po staranowaniu blokady Jarosław F. stracił panowanie nad autem. Wypadł z drogi, a samochód ugrzązł na pobliskim polu. Kierowca próbował uciekać pieszo, ale po kilkuset metrach został zatrzymany.
Dla jednego z policjantów interwencja zakończyła się potłuczeniami i złamaniem kości dłoni. Jarosław F. trafił do aresztu. Podczas przesłuchania tłumaczył, że nie widział policyjnej blokady. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama