Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

I-131 czyli jodowa panika w Polsce. Naukowiec z UMCS uspokaja

Podwyższony poziom promieniotwórczego izotopu jodu (I-131) zarejestrowano nad Polską - poinformował francuski Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Jądrowego. - Nie ma żadnego zagrożenia dla ludzi i środowiska - uspokajają polscy eksperci
I-131 czyli jodowa panika w Polsce. Naukowiec z UMCS uspokaja
- W atmosferze istnieją inne izotopy promieniotwórcze, których stężenie jest znacznie wyższe. Więc coś, co jest kilkadziesiąt tysięcy razy słabsze, nie może nam zaszkodzić - tłumaczy dr hab. Radosław Zaleski z UMCS

Z raportu francuskiego instytutu (L’Institut de Radioprotection et de Sûreté Nucléaire) wynika, że po raz pierwszy odkryto obecność izotopu w styczniu w północnej Norwegii. Jod-131 wykryto także w Finlandii, Polsce, Czechach, Niemczech, Francji oraz Hiszpanii. Najwyższe poziomy skażenia wykryto w połowie stycznia w Polsce – sięgały one 5,92 µBq/m³.

W odpowiedzi na te doniesienia, Państwowa Agencja Atomistyki wydała w środę oficjalny komunikat. Podkreśla w nim, że ilości ilotopu, które zostały wykryte w dniach 9-16 stycznia nad Polską były śladowe i nie stanowiły żadnego zagrożenia dla ludzi i środowiska.

– Nie ma powodów żeby nie wierzyć w to, co podaje w swoim komunikacie Państwowa Agencja Atomistyki. Ilości izotopu były śladowe i nie mogły mieć negatywnego wpływu na środowisko, a tym bardziej na człowieka – mówi dr hab. Radosław Zaleski z Instytutu Fizyki UMCS. – Jod może być niebezpieczny dla zdrowia, ale musiałby występować w bardzo dużej dawce. Jeśli do naszego organizmu dostanie się kilka atomów to ich rozpad nie będzie miał żadnych negatywnych skutków. Nie doprowadzi np. do raka tarczycy – uspokaja naukowiec.

Jak dodaje, w tym przypadku panika może mieć związek z tym, że taki izotop jest pochodzenia sztucznego.

– Przy takim poziomie skażenia, jaki podał francuski instytut, średnio jesteśmy narażeni na jeden rozpad atomu w płucach w ciągu 245 dni. Jednak biorąc pod uwagę szybki rozpad tego izotopu to prawdopodobieństwo, że jakikolwiek atom dostał się do naszego organizmu, jest praktycznie żadne – mówi dr Zaleski. I dodaje: W atmosferze istnieją inne izotopy promieniotwórcze, których stężenie jest znacznie wyższe. Więc coś, co jest kilkadziesiąt tysięcy razy słabsze, nie może nam zaszkodzić.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama