Chodzi o słowa, jakie wojewoda Przemysław Czarnek wypowiedział podczas organizowanego 26 lutego przez Obóz Narodowo-Radykalny Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na placu Zamkowym powiedział zebranym, że „żołnierze wyklęci” walczyli o niepodległość dzisiejszej Rzeczpospolitej.
– My to wiemy. I tej wiedzy nie odbiorą nam i nie zafałszują malutkie garstki potomków ubeków, Sowietów, komunistów powojennych, byłych esbeków i tajnych kapusiów. Malutkie garstki, które stanowią trzon tych, którzy dzisiaj mówią, że walczą o demokrację. Walczyć o demokrację w sytuacji, kiedy ona jest, to rzeczywiście jest wielki honor – mówił Czarnek.
Te słowa oburzyły lubelskich działaczy KOD. Wystosowali do wojewody petycję, w której pytali o to, czy miał na myśli ich organizację oraz jej członków i sympatyków. W szczególności dopytywali o to, czy chodziło mu o uczestników organizowanej przez nich dzień wcześniej manifestacji w obronie niezawisłości sądów.
Odpowiedź została wysłana wczoraj. – Wojewoda lubelski nie zna osobiście państwa organizacji, ani jej członków i sympatyków, stąd nie wie, czy jego słowa użyte 26 lutego br. w Lublinie dotyczą osób, które angażują się w działania państwa stowarzyszenia – czytamy w piśmie podpisanym z upoważnienia wojewody przez dyrektora jego biura Tomasza Sonntaga.
Następnie pojawia się zapewnienie, że Przemysław Czarnek nikomu nie ubliżył, ani nikogo nie obraził. – Jeżeli ktoś był kiedyś esbekiem, to sformułowanie „były esbek” jest określeniem tego człowieka. Jedynym sposobem niepodlegania pod określenie „były esbek” mogło być nieangażowanie się w działalność Służby Bezpieczeństwa. Jeśli ktoś był kiedyś tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, to określenie „tajny kapuś” odnosi się właśnie do niego i określa prawdę o nim. Jedynym sposobem niepodlegania pod określenie „tajny kapuś” mogło być niepodejmowanie tego rodzaju działalności – czytamy dalej. Wojewoda zaprasza też działaczy komitetu na spotkanie.
Co na to KOD? – Dowiedzieliśmy się, że kontrowersyjne opinie wojewody o obywatelach, którzy walczą dziś o demokrację w Polsce, nie odnosiły się do Komitetu Obrony Demokracji, ani też do uczestników manifestacji w obronie niezawisłości władzy sądowniczej – czytamy w przesłanym do redakcji oświadczeniu. – Nie chce nam się wierzyć, że wojewoda nie zna naszego ruchu społecznego i jego przesłania. Spotkanie osobiste będzie okazją do poinformowania wojewody, dlaczego powstał i o co walczy KOD.
Kontrowersyjna wypowiedź Czarnka spotkała się także z dezaprobatą lokalnych działaczy partii Razem, którzy zaapelowali do premier Beaty Szydło o odwołanie wojewody. – Do tej pory otrzymaliśmy tylko informację o przekierowaniu sprawy do ministra spraw wewnętrznych i administracji – mówi Magdalena Długosz z partii Razem.
Chodzi o słowa, jakie wojewoda Przemysław Czarnek wypowiedział podczas organizowanego 26 lutego przez Obóz Narodowo-Radykalny Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na placu Zamkowym powiedział zebranym, że „żołnierze wyklęci” walczyli o niepodległość dzisiejszej Rzeczpospolitej.
– My to wiemy. I tej wiedzy nie odbiorą nam i nie zafałszują malutkie garstki potomków ubeków, Sowietów, komunistów powojennych, byłych esbeków i tajnych kapusiów. Malutkie garstki, które stanowią trzon tych, którzy dzisiaj mówią, że walczą o demokrację. Walczyć o demokrację w sytuacji, kiedy ona jest, to rzeczywiście jest wielki honor – mówił Czarnek.
Chodzi o słowa, jakie wojewoda Przemysław Czarnek wypowiedział podczas organizowanego 26 lutego przez Obóz Narodowo-Radykalny Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na placu Zamkowym powiedział zebranym, że „żołnierze wyklęci” walczyli o niepodległość dzisiejszej Rzeczpospolitej.
– My to wiemy. I tej wiedzy nie odbiorą nam i nie zafałszują malutkie garstki potomków ubeków, Sowietów, komunistów powojennych, byłych esbeków i tajnych kapusiów. Malutkie garstki, które stanowią trzon tych, którzy dzisiaj mówią, że walczą o demokrację. Walczyć o demokrację w sytuacji, kiedy ona jest, to rzeczywiście jest wielki honor – mówił Czarnek.

Komentarze