Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Już 670 przypadków wypalania traw w woj. lubelskim. "Ta liczba będzie rosła"

670 przypadków wypalania traw zanotowano w tym roku w województwie lubelskim. Strażacy spodziewają się, że ta liczba będzie rosła. Przeciwdziałać takim przypadkom ma kampania edukacyjna „STOP pożarom traw”
Już 670 przypadków wypalania traw w woj. lubelskim. "Ta liczba będzie rosła"
29 marca, Piszczac w pow. bialskim. Ogień z płonących traw przedostał się na działkę, na której składowano 200 bel słomy...

Autor: OSP Chotyłów

Walka ze stereotypami i przyzwyczajeniami ludzi jest trudna. W systemie doraźnym najbardziej skuteczne są działania prawne. Ale jeśli myślimy o efektach długofalowych, musimy edukować – mówi Eugeniusz Pelak, wicekurator oświaty w Lublinie.

Kuratorium ma rozsyłać do dyrektorów szkół i nauczycieli pisma informujące o zagrożeniach związanych z wypalaniem traw. Materiały można także pobierać ze strony internetowej www.stoppozaromtraw.pl. Powstała ona w wyniku akcji edukacyjnej zainaugurowanej 16 marca przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej.

– Ta data nie jest przypadkowa. Z wieloletnich statystyk wynika, że w tym okresie mamy do czynienia z największą liczbą tego typu pożarów. W tym roku w województwie lubelskim mieliśmy już 670 takich przypadków. Spodziewamy się, że wraz z nadejściem cieplejszych dni ta liczba będzie rosła – mówi st. bryg. Grzegorz Alinowski, lubelski komendant wojewódzki PSP. – Wypalanie traw jest niebezpieczne dla wszystkich. W latach 2011–2015 w naszym regionie w wyniku takich pożarów mieliśmy cztery ofiary śmiertelne. To były osoby, które rozpoczęły to wypalanie i nie zapanowały nad tym. Zanotowaliśmy też 35 przypadków uszkodzenia ciała, w 13 z nich ucierpieli walczący z ogniem strażacy.

Tego typu pożary zagrażają także zwierzętom i środowisku naturalnemu. Za wypalanie traw i nieużytków rolnych grozi grzywna w wysokości do 5 tys. zł, a nawet kara do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku rolników podłożenie ognia może skutkować utratą części otrzymywanych dopłat.

– W skrajnych przypadkach stwierdzenia uporczywego wypalania traw, możemy pozbawić rolnika całej kwoty płatności bezpośrednich na cały rok. Dlatego należy się zastanowić, czy warto – ostrzega Artur Pizoń, zastępca dyrektora lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama