Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Topola po Baobabie na placu Litewskim? "Sprawa jest bardzo trudna"

Sprawa jest bardzo trudna – mówi wojewódzki konserwator zabytków, który musi zdecydować czy zamierający Baobab może zostać wycięty, a jeśli tak, to co może zająć jego miejsce. Okazuje się, że wcale nie musi to być dąb, za którym opowiada się Ratusz.
Topola po Baobabie na placu Litewskim? "Sprawa jest bardzo trudna"
Rozważania dotyczą nie tylko tego czy Baobab wyciąć, ale i tego czym powinien być zastąpiony

Autor: Maciej Kaczanowski

O zezwolenie na wycięcie Baobabu stara się lubelski Urząd Miasta. Wniosek złożył po tym, jak eksperci ocenili, że drzewo jest w katastrofalnym stanie i zagraża bezpieczeństwu ludzi, bo jest niestabilne i w każdej chwili może się przewrócić. Topola została niedawno skreślona z listy pomników przyrody. O tym, czy będzie usunięta również z pl. Litewskiego, przesądzić ma wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Kopciowski.

Na decyzję trzeba będzie jeszcze poczekać. – Potrzebuję jeszcze paru dni do namysłu – przyznaje Kopciowski. – Sprawa jest bardzo trudna. Są cztery ekspertyzy i każda z nich podkreśla, że drzewo jest w bardzo złym stanie i żeby plac uczynić bezpiecznym, to trzeba je wyciąć. Z drugiej strony są wątki historyczne i patriotyczne, które też trzeba brać pod uwagę.
Jednym z kilku pomysłów podsuwanych konserwatorowi jest pozostawienie fragmentu pnia, w którego pustym wnętrzu miałoby być posadzone nowe drzewo.

Inna podpowiedź to ustabilizowanie pnia specjalnym rusztem, by topola mogła umrzeć stojąc. Proponuje to Euzebiusz Maj, emerytowany pracownik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. W liście otwartym podkreśla, że topola to ewenement w skali kraju, bo ma zaszyfrowaną symbolikę i nieprzypadkowo posadzono ją przy cerkwi postrzeganej jako symbol zaborcy: – Miała być duchowym wsparciem miedzy innymi dla czarnych procesji kobiet protestujących biernie przeciwko systemowym represjom zaborcy i akcjom rusyfikacyjnym po stłumieniu powstania styczniowego.

Rozważania dotyczą nie tylko tego czy Baobab wyciąć, ale i tego czym powinien być zastąpiony. Ratusz chce w miejscu topoli posadzić dąb. – To będzie kilkudziesięcioletnie drzewo, specjalnie przygotowywane do przesadzenia – oznajmiła na początku marca Hanna Pawlikowska, miejski architekt zieleni.

Sęk w tym, że dąb nie wszystkim tu pasuje. – Są sugestie, by była to jednak topola czarna, co byłoby jakimś nawiązaniem do przeszłości, o której pisze pan Euzebiusz Maj – mówi Kopciowski. – Padają różne sugestie, a decyzję muszę podjąć ja. I jakąkolwiek decyzję podejmę, będzie ona dyskutowana przez tę czy inną stronę.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama