- Jesteśmy przez dyrekcję szpitala wręcz zmuszani do brania dyżurów – mówi Dariusz Kuczera, kolega zmarłego.
Sprawę skomentował Jerzy Suliga, starosta włoszczowski. - Dyżury może faktycznie są częste, natomiast na pewno nie odbywają się bez zgody lekarzy – ocenił Suliga.
Ws. zmarłego chirurga śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa we Włoszczowie. Prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Reklama
Lekarz zmarł po 24-godzinnym dyżurze. Miał rozpocząć kolejny
Włoszczowa (woj. świętokrzyskie). 59-letni chirurg zasłabł po 24-godzinnym dyżurze we włoszczowskim szpitalu. Po podjętej akcji reanimacyjnej, mężczyznę przewieziono do Specjalistycznego Szpitala w Końskich, w związku z podejrzeniem zawału. W trakcie wykonywania zabiegu koronografii lekarz zmarł.
- x-news / tvn24
- 07.09.2017 07:36

Data dodania:
07.09.2017 07:36
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze