Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelski zakonnik oskarża nie tylko o. Rydzyka. Księża komentują słowa dominikanina

O „parodii chrześcijaństwa”, „nienawiści na ulicach” i „comiesięcznej profanacji krzyża” mówi o. Ludwik Wiśniewski. Lubelski dominikanin nie szczędzi ostrych słów nie tylko mediom o. Tadeusza Rydzyka, ale i rządzącym. A do Episkopatu apeluje o zabranie głosu. – Ja naprawdę chciałbym, żeby biskupi na ten apel odpowiedzieli – komentuje jeden z lubelskich księży.
Lubelski zakonnik oskarża nie tylko o. Rydzyka. Księża komentują słowa dominikanina
* Z ostatnich danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wynika, że w niedzielnej mszy uczestniczy tylko 36,7 proc. katolików. W 2016 r. liczba ta spadła w porównaniu z 2015 r. o ponad 3 proc. – To najmniej w powojennej historii Polski – zauważa o. Ludwik Wiśniewski

Autor: Karol Zienkiewicz / archiwum

„W Polsce umiera chrześcijaństwo. Wykorzenili je gorliwi członkowie Kościoła” – napisał w ostatnim wydaniu „Tygodnika Powszechnego” o. Ludwik Wiśniewski. Tak lubelski zakonnik, znany duszpasterz akademicki, działacz opozycji antykomunistycznej, uhonorowany m.in. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, komentuje ostatnie dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Wynika z nich, że liczba wiernych chodzących na msze dramatycznie spada *.

„Co się takiego stało?” – pyta o. Wiśniewski w tekście pt. „Oskarżam”. I odpowiada: „Wprowadziliśmy w naszą religijność element, który ją rozsadza: wrogość”.

Jako przykład zakonnik podaje stosunek polskiego Kościoła do uchodźców i migrantów. „Aż się wierzyć nie chce, jak bardzo wrogość zagościła w głowach polskich katolików” – pisze dominikanin. „Kilkanaście dni temu jeden z bliskich mi zasłużonych kapłanów powiedział: Na szczęście nasz rząd nie wpuścił tej dziczy do Polski… To nie są ludzie, ale DZICZ…”

Dominikanin podkreśla, że „rządzący potrafili „ulepić potwora” i przestraszyć prawie dwie trzecie Polaków, dobrze wiedząc, że może to przynieść wyborcze zwycięstwo”. Jego zdaniem nasz kraj stał się obecnie „chorym człowiekiem Europy”.

Gorzkie słowa padają też pod adresem o. Tadeusza Rydzyka i jego otoczenia. Lubelski dominikanin zarzuca im, że niszczą w Polsce chrześcijaństwo i Kościół.

„To trzeba powiedzieć pełnym głosem: Radio Maryja, Telewizja Trwam i Nasz Dziennik sączą od lat truciznę, nazywając to ewangelizacją”. I dodaje: „Tylko nieodżałowany abp Józef Życiński miał odwagę publicznie powiedzieć, że te dzieła są dalekie od chrześcijaństwa i wypędzają ludzi z Kościoła”.

O komentarz do słów o. Ludwika Wiśniewskiego poprosiliśmy kilku lubelskich księży. Zgodzili się rozmawiać, ale anonimowo.

– Środowisko toruńskie jest uznawane za wpływowe, ale wcale nie jest tak, że druga strona milczy – podkreśla jeden z naszych rozmówców. – Tego typu komentarze możemy znaleźć nawet w lubelskim środowisku np. ks. prof. Alfreda Wierzbickiego czy o. Tomasza Dostatniego.

Zdaniem naszego rozmówcy wzajemne oskarżenia do niczego dobrego nie doprowadzą. – Jeśli nie będzie chęci dialogu, to będzie to tylko jałowa dyskusja – dodaje duchowny.

Tekst o. Wiśniewskiego kończy się apelem do Episkopatu jako „jedynej siły, która dysponuje jeszcze jakimś autorytetem”. „Księża Biskupi, wkroczcie na publiczną arenę. Wybiła godzina, kiedy jesteście bardzo, ale to bardzo potrzebni – Kościołowi, lecz również Polsce”.

– Ja naprawdę chciałbym, żeby adresaci tego apelu zabrali głos – mówi kolejny z lubelskich duchownych.

Lubelska kuria nie komentuje wypowiedzi zakonnika. Rzecznik KEP wieczorem wystosował specjalne oświadczenie.

– Zarzut o. Ludwika Wiśniewskiego, że „biskupi milczą” jest bezpodstawnym oskarżeniem i krzywdzącym nadużyciem – stwierdza ks.dr. Paweł Rytel-Andrianik. I podaje przykłady działań Konferencji Episkopatu Polski z ostatniego tygodnia. To m.in. msza za uchodźców i wygnańców w niedzielę, 14 stycznia czy konferencja prasowa w KEP poświęcona 104. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy (15 stycznia).

„W Polsce umiera chrześcijaństwo. Wykorzenili je gorliwi członkowie Kościoła” – napisał w ostatnim wydaniu „Tygodnika Powszechnego” o. Ludwik Wiśniewski. Tak lubelski zakonnik, znany duszpasterz akademicki, działacz opozycji antykomunistycznej, uhonorowany m.in. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, komentuje ostatnie dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Wynika z nich, że liczba wiernych chodzących na msze dramatycznie spada *.

„Co się takiego stało?” – pyta o. Wiśniewski w tekście pt. „Oskarżam”. I odpowiada: „Wprowadziliśmy w naszą religijność element, który ją rozsadza: wrogość”.

Jako przykład zakonnik podaje stosunek polskiego Kościoła do uchodźców i migrantów. „Aż się wierzyć nie chce, jak bardzo wrogość zagościła w głowach polskich katolików” – pisze dominikanin. „Kilkanaście dni temu jeden z bliskich mi zasłużonych kapłanów powiedział: Na szczęście nasz rząd nie wpuścił tej dziczy do Polski… To nie są ludzie, ale DZICZ…”


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama