Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin będzie walczył z uprzedzeniami wobec cudzoziemców. "Tarcza antyplotkowa"

Z uprzedzeniami wobec obecnych w mieście cudzoziemców zamierzają walczyć władze Lublina. We współpracy z kilkoma innymi miastami chcą „rozbrajać bombę” w postaci plotek rodzących niechęć rozwijających się w nienawiść, a w konsekwencji w agresję
Lublin będzie walczył z uprzedzeniami wobec cudzoziemców. "Tarcza antyplotkowa"
W Lublinie cudzoziemców jest coraz więcej, zwłaszcza na uczelniach, gdzie kształci się już ponad 6 tys. obcokrajowców z około 100 krajów, najwięcej z Ukrainy

Wiele szkód, które dzieją się między „tubylcami” i cudzoziemcami bierze się z tego, że ludzie powtarzają sobie plotki. Słyszymy już, że cudzoziemcy zabierają miejsca pracy i miejsca na studiach – wyjaśnia Anna Szadkowska-Ciężka z Biura Partycypacji Społecznej w Urzędzie Miasta. – Często z braku informacji posługujemy się skrótami myślowymi, stereotypami i uprzedzeniami. One krążą wśród ludzi i nikt tego nie sprawdza. Żeby rozbroić tę bombę trzeba najpierw dowiedzieć się co ludzie mówią i co mają w głowach, a potem prostymi metodami informować ich jak jest naprawdę.

Rozbrajaniem bomby ma się zająć organizacja społeczna wybrana przez Ratusz oczekujący m.in. szkoleń z „metodologii antyplotkowej”.

– Nie mamy monopolu na wiedzę, dlatego szukamy organizacji będącej w stanie pomóc nam w środowiskach młodzieżowych, które są najbardziej negatywnie nastawione do różnorodności, co potwierdzają badania – mówi Szadkowska-Ciężka. – Szukamy kogoś, kto dotrze do młodzieży. U nas takie działania są niezwykle potrzebne, bo nie prowadzi ich szkoła, nie prowadzi nikt inny. Ten temat był i jest odpuszczony.

Pieniądze na ten cel Ratusz chce zdobyć od Rady Europy. Ze złożeniem wniosku musi jednak zdążyć do 1 marca. Lublin będzie tu współpracować z hiszpańskim Bilbao, włoskim Mediolanem, greckim Partas oraz szwedzkim miastem Botkyrka.

W Lublinie cudzoziemców jest coraz więcej, zwłaszcza na uczelniach, gdzie kształci się już ponad 6 tys. obcokrajowców z około 100 krajów, najwięcej z Ukrainy. Oznacza to, że mniej więcej co dziesiąty lubelski student jest cudzoziemcem.

Nie wszystkim podoba się obecność obcokrajowców. Niektórzy wyrażają to agresją. Rok temu na pl. Kaczyńskiego pobity został student z Turcji, któremu napastnicy połamali kości twarzy. W maju przed Ratuszem zaatakowany został 48-letni Nigeryjczyk, który usłyszał że jest „brudasem”. Sprawca innego ataku, który napadł w centrum miasta na Saudyjczyka, został niedawno skazany na osiem miesięcy więzienia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama