Domy opieki, które powstaną na Kalinowszczyźnie będą kameralnymi placówkami. – Będą to dwupiętrowe, wolnostojące budynki – mówi Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta Lublin.
– W każdym z nich będzie miejsce dla 8 osób – zapowiada Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Rodzinne domy pomocy wpisują się w nowe podejście do tworzenia placówek wsparcia. Zależy nam na tym, by stworzyć seniorom rodzinną atmosferę poprzez możliwość zamieszkania w domach jednorodzinnych.
Ogłoszono przetarg na budowę obu domów i zagospodarowanie przyległego terenu. Miasto ma nadzieję, że w połowie marca pozna oferty firm gotowych podjąć się budowy. Na uruchomienie rodzinnych domów pomocy Lublin zdobył unijną dotację i to niemałą. Koszt inwestycji szacowany jest na 3,3 mln zł, zaś dofinansowanie przyznane z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego to 2,7 mln zł.
To nie koniec miejskich inwestycji w domy pomocy. Lada dzień ogłoszony ma być przetarg na rozbudowę placówki przy ul. Głowackiego. Mieszczący się tu DPS im. Matki Teresy z Kalkuty zostanie powiększony o nowy budynek z mieszkaniami dla 24 osób z niepełnosprawnością intelektualną. – Budowa powinna się zakończyć latem przyszłego roku – mówi Dziuba.
W nowej części będą trzy piętra, na każdym z nich urządzonych ma być po osiem jednopokojowych mieszkań z aneksami kuchennymi i łazienkami. Z kolei na parterze powstanie Dzienne Centrum Aktywności zaprojektowane z myślą o 26 osobach. Będzie tu pokój do światłoterapii, stołówka, pokój wyciszenia i rozmaite pracownie.
Kolejna inwestycja przygotowywana przez miasto to rozbudowa Środowiskowego Domu Samopomocy „Kalina”, który ma kompleksowo wspierać rodziny dotknięte chorobami otępiennymi. Będą tu specjalistyczne gabinety rehabilitacyjne, psycholog, psychiatra i prawnik. W nowej części powstaną 24 miejsca stałego pobytu dla podopiecznych z zaburzeniami pamięci, chorobą Alzheimera i pokrewnymi jej schorzeniami.
Będzie również 6 miejsc czasowego pobytu dla osób, o które trzeba się zatroszczyć podczas nieobecności ich stałego opiekuna.

Komentarze