Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Koniki polskie stracą swój raj? Stawy Echo umierają z pragnienia

Ekstremalne upały dochodzące do 40°C i katastrofalny brak deszczu postawiły Roztoczański Park Narodowy w obliczu klęski ekologicznej. Jeśli lipiec nie przyniesie natychmiastowego przełomu w pogodzie, perła regionu – Stawy Echo – oraz okoliczne torfowiska mogą całkowicie zniknąć z mapy jeszcze przed końcem tych wakacji. Strumień zasilający to legendarne kąpielisko płynie dziś z dramatyczną prędkością zaledwie jednego litra na sekundę.
Stawy Echo
Jeśli obecne warunki termiczno-opadowe nie ulegną radykalnej poprawie Stawy Echo wyschną całkowicie przed końcem lata

Źródło: Roztoczański Park Narodowy/Fot. Bartłomiej Kaproń

Krajobraz jak z Sahary: Rekordy, które przerażają

Czerwiec 2026 roku przyniósł anomalie, które na zawsze zapiszą się w historii pomiarów Roztoczańskiego Parku Narodowego. Pod koniec miesiąca, dokładnie 29 czerwca, w Zwierzyńcu termometry pokazały niewyobrażalne 39,6°C – to najwyższa wartość od momentu rozpoczęcia badań w 1998 roku, bijąca dotychczasowy rekord o blisko 4 stopnie.

Jeszcze bardziej porażający okazał się pomiar przy gruncie we Floriance, gdzie odnotowano aż 46,3°C. Jak wynika z obserwacji pracownika parku, Bogusława Radlińskiego, po raz pierwszy w historii średnia dobowa temperatura na tym obszarze przekroczyła barierę 30°C.

Równolegle z afrykańskim upałem region dotknęła bezwzględna susza:

  • W Zwierzyńcu spadło zaledwie 42,1 mm wody, co jest wynikiem o połowę niższym od średniej wieloletniej.
  • W Kosobudach i we Floriance sytuacja była jeszcze gorsza – tam spadło o około 10 mm deszczu mniej niż w Zwierzyńcu.
  • Całe pierwsze półrocze okazało się najsuchsze w historii pomiarów. Suma opadów od stycznia wyniosła zaledwie 147 mm, co stanowi marne 43% normy.
Jeden litr ratunku dla unikalnego ekosystemu

Efekty tych anomalii uderzają w samo serce parku. Stawy Echo, czyli otoczony lasami kompleks czterech zbiorników wodnych w pobliżu Zwierzyńca, to nie tylko turystyczny raj z piaszczystą plażą, ale przede wszystkim unikalny dom dla rzadkich płazów, ptaków oraz słynnych koników polskich. Dziś ten tętniący życiem świat wysycha na naszych oczach.

Wszystko przez krytyczny stan zasilającego go strumienia Świerszcz. Najnowszy raport opracowany w ramach Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego GIOŚ bije na alarm: natężenie przepływu wody powyżej profilu Malowany Most spadło do rekordowo niskiego poziomu 1 litra na sekundę.

Dramatycznie kurczą się też zasoby podziemne – średni poziom wód gruntowych na torfowisku Międzyrzeki osiągnął najniższy czerwcowy pułap w historii. Ekstremalną sytuację potwierdzają też odczyty z pozostałych stacji parku, gdzie temperatury zbliżyły się do granicy ugotowania: w Kosobudach odnotowano 39,2°C, a na Białym Słupie 38,7°C.

Prognoza bez złudzeń

Władze Roztoczańskiego Parku Narodowego w swoich prognozach stawiają sprawę otwarcie. Majowy raport ostrzegał o rekordowo niskich opadach, ale czerwiec przyniósł prawdziwe tąpnięcie. Jeśli obecne warunki termiczno-opadowe nie ulegną radykalnej i natychmiastowej poprawie, przepływ w strumieniu Świerszcz całkowicie ustanie.

Konsekwencje będą nieodwracalne – Stawy Echo wyschną całkowicie przed końcem lata. Dla regionu oznacza to nie tylko potężny cios wizerunkowy i turystyczny, ale przede wszystkim bezpowrotną degradację bezcennego, dzikiego ekosystemu. Roztocze, jakie znamy, kurczy się z każdym kolejnym dniem bez deszczu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama