Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Komunistyczne pomniki do rozbiórki. Nieporozumienie w Ostrowie Lubelskim

Tylko do soboty mają czas właściciele terenów na usunięcie obiektów upamiętniających komunizm. Jeśli tego nie zrobią, do akcji wkroczy wojewoda.
 Komunistyczne pomniki do rozbiórki. Nieporozumienie w Ostrowie Lubelskim
Odsłonięty w 1987 roku pomnik mieszkańcy Puław nazywali Bolkiem i Lolkiem. Monument zburzono na początku ubiegłego tygodnia

To kolejny, po zmianie gloryfikujących minioną epokę patronów ulic, etap tzw. dekomunizacji. Tym razem chodzi o przepisy, które nakazują usunięcie z przestrzeni publicznej pomników, obelisków czy tablic upamiętniających komunizm lub inny ustrój totalitarny lub osoby z nim związane.

Na początku marca urzędnicy wojewody opublikowali listę ponad stu takich obiektów znajdujących się na terenie naszego województwa.

Jako jedne z pierwszych zostały zdemontowane tablice na dworcu PKP w Parczewie, Urzędzie Gminy w Jabłonnej czy siedzibie delegatury urzędu wojewódzkiego w Chełmie. W ubiegłym tygodniu w Puławach rozebrano pomnik przedstawiający sylwetki polskiego i radzieckiego żołnierza – „bohaterów wspólnych walk o wyzwolenie Puław”. Kilka dni wcześniej spore kontrowersje wywołał natomiast demontaż tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg na ścianie kamienicy przy ul. Staszica w Zamościu.

Przedstawiciele ugrupowań lewicowych skucie tablicy nazwali „aktem wandalizmu”. O sprawie pisały także zagraniczne media.

Nieporozumienie

Z kolei sprzeciw PSL wywołało umieszczenie na liście dwóch obiektów upamiętniających żołnierzy Batalionów Chłopskich, którzy walczyli z hitlerowcami na terenie gminy Ostrów Lubelski.

– Czy jest to działanie umyślne mające na celu wymazanie z kart historii zasługi ludowców w walce z okupantem, czy może zwykły brak wiedzy na temat dziejów i roli Batalionów Chłopskich w czasie II Wojny Światowej? – pytają ludowcy w liście do wojewody.

– To nieporozumienie – stwierdza Józef Gruszczyk, burmistrz Ostrowa Lubelskiego. I tłumaczy, że tu chodzi tylko o demontaż starej, obecnie zasłoniętej tablicy, na której jest mowa także o „bohaterach Armii Ludowej”.

Nie tylko w Ostrowie

To nie jedyny przypadek, gdy wystarczy jedynie zmiana napisu, bądź usunięcie zakazanych prawem symboli. Przykładem jest m.in. pomnik-czołg ustawiony na skwerze w Dubience w powiecie chełmskim.

Zniknął już z niego napis gloryfikujący przekroczenie Bugu przez siły I Armii Wojska Polskiego i wojska radzieckie.

– Przygotowaliśmy nową tabliczkę z napisem sugerowanym przez Instytut Pamięci Narodowej. Ale zastanawiamy się, czy ją montować. Być może czołg pozostanie w tym miejscu po prostu jako obiekt architektoniczny – stwierdza Waldemar Domański, wójt gminy Dubienka.

– Po 1 kwietnia będziemy zwracać się do właścicieli nieruchomości z pytaniem, czy podjęli sugerowane działania – zapowiada Andrzej Szarlip z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Jeśli tak się nie stanie wojewoda wyda decyzję nakazującą usunięcie obiektów. Jeśli to nie przyniesie skutku, zostaną one zdemontowane na koszt Skarbu Państwa, a właściciele terenu będą obciążeni kosztami.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama