Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na terenie jednej z miejscowości w powiecie janowskim. Do policji zadzwonił zaniepokojony kierowca, który zauważył mazdę poruszającą się całą szerokością jezdni.
Z jego relacji wynikało, że kobieta prowadząca samochód jechała tzw. „wężykiem”, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policjanci szybko namierzyli wskazany pojazd i zatrzymali go do kontroli.
Ponad 3 promile alkoholu i dziecko w samochodzie
Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Pierwsze pomiary wykazały blisko 3 promile alkoholu, a kolejne – już ponad 3 promile.
Na tym jednak lista przewinień się nie skończyła.
Funkcjonariusze ustalili, że 36-latka nie miała uprawnień do kierowania pojazdami. Zostały jej wcześniej cofnięte po tym, jak została zatrzymana za jazdę pod wpływem alkoholu.
W samochodzie znajdowało się również jej 4-letnie dziecko. Maluch został przebadany przez lekarza. Na szczęście nie odniósł żadnych obrażeń, a następnie trafił pod opiekę rodziny.
Samochód, którym kierowała kobieta, został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sąd może orzec przepadek pojazdu.
Sprawą zajmie się nie tylko sąd karny. Dokumentacja zostanie przekazana także do sądu rodzinnego. Śledczy sprawdzą, czy swoim zachowaniem kobieta naraziła dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Policja: Reagujmy, gdy widzimy pijanego kierowcę
Policjanci podkreślają, że szybka reakcja świadka mogła zapobiec tragedii.
– Reagujmy na niebezpieczne zachowanie na drogach. Każdy, nawet anonimowo, dzwoniąc pod numer 112 może powiadomić najbliższą jednostkę policji o niepokojącym zdarzeniu. Policjanci sprawdzą każde takie zgłoszenie. Musimy pamiętać, że każdy pijany kierowca to potencjalny sprawca ludzkiego nieszczęścia – apeluje aspirant sztabowy Barbara Moskal.
Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, pomimo cofniętych uprawnień, 36-latka odpowie przed sądem.


Komentarze