Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trenowali na schodach pomnika na Majdanku. Zareagowała ochrona

W strojach sportowych wbiegali i zbiegali ze schodów Pomnika Walki i Męczeństwa. Trening pary młodych ludzi został szybko przerwany przez pracowników ochrony Państwowego Muzeum na Majdanku
Trenowali na schodach pomnika na Majdanku. Zareagowała ochrona
Odsłonięty w 1969 r. pomnik Walki i Męczeństwa składa się z Bramy (na zdjęciu) i Mauzoleum. Między nimi biegnie Droga Hołdu i Pamięci

Przed godz. 17 w niedzielę zobaczyliśmy na monitoringu parę młodych ludzi w wieku około 30 lat. W strojach sportowych wbiegali i zbiegali ze schodów przed pomnikiem. Podjechał do nich wartownik i wyprosił tych ludzi – relacjonuje Jarosław Pałacha, kierownik ochrony. – Przeprosili za swoje zachowanie i nie stawiali oporu. Nie było potrzeby legitymowania ich i zgłaszania sprawy na policję – dodaje.

Często dochodzi tu do podobnych sytuacji? – Bardzo rzadko. Od kilkunastu lat oprowadzam ludzi po tym terenie i w mojej grupie nigdy nie doszło do takiej sytuacji. Jeśli ktoś zachowuje się niestosowanie, to są to raczej turyści indywidualni – mówi Łukasz Fiuta, lubelski przewodnik.

– Ja również nie widziałam czegoś podobnego – mówi Joanna Szmidt, która także oprowadza turystów po Majdanku. – Irytują mnie jednak przypadki ludzi opalających się na zielonym terenie między barakami a ulicą. Należy on przecież do muzeum. Nie potępiam tych osób, bo wszyscy mamy różną wrażliwość. Nie potrafię jednak tego usprawiedliwić.

Szef ochrony muzeum przyznaje, że turyści są uczulani, żeby zachowywać się kulturalnie. – Nie możemy jednak reagować zbyt rygorystycznie. Rozumiemy, że w upalne dni część turystów przychodzi w T-shircie czy krótkich spodenkach – dodaje Pałacha. 

Najgłośniejszym echem obiło się zdarzenie sprzed 10 lat, kiedy dziewczynka zwiedzająca muzeum sfotografowała się w piecu krematoryjnym, a zdjęcie wrzuciła do internetu. Sytuację opisały też media ogólnopolskie, a sprawą zajęła się prokuratura. Sprawa 9-letniej Eweliny z Lublina trafiła do sądu rodzinnego, skończyło się na rozmowie wychowawczej. Dziś już takiego zdjęcia nie można zrobić – niedługo po tym zdarzeniu piece krematoryjne zostały zabezpieczone kurtynami ze szkła i stali.

Państwowe Muzeum na Majdanku to jedno z najliczniej odwiedzanych polskich muzeów. W 2017 roku wraz z oddziałami w Bełżcu i Sobiborze odwiedziło je łącznie prawie 240 tys. osób (179 tys. w samym Lublinie).


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama