Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Dawid Dzięgielewski (Motor): Kibicom należy się awans

ROZMOWA Z Dawidem Dzięgielewskim, piłkarzem Motoru Lublin
Dawid Dzięgielewski (Motor): Kibicom należy się awans

Autor: MACIEJ KACZANOWSKI

  • Co się stało w meczu z Wisłą Sandomierz? Martwi chyba nie tylko sam wynik, ale i gra...

– Czy gra martwi? Mieliśmy mnóstwo sytuacji. Wydawało mi się z boiska, że goście kilka razy wybijali piłkę z linii bramkowej. My cały czas posiadaliśmy inicjatywę. Niestety, nie udało nam się strzelić żadnego gola i konsekwencją było to, że szczęśliwie Wisła wbiła nam jedną bramkę, a później broniła tego wyniku i ostatecznie go wybroniła.

  • Mocno skomplikowaliście swoją sytuację w tabeli. Teraz o awans będzie jeszcze trudniej, a na dodatek czeka was sporo trudnych meczów...

– Na pewno w jakiś sposób po porażce z Wisłą awans się oddalił. Ale nie poddamy się teraz i na pewno będziemy grali do końca. Z pewnością teraz to Resovia będzie pod większą presją i miejmy nadzieję, że zgubią punkty. Jeszcze nie wszystko zostało stracone. Jak to się mówi: dopóki piłka w grze, wszystko jest jeszcze do osiągnięcia.

  • Gdyby nie wpadka w meczu z Wiślanami Jaśkowice, czy teraz Wisłą sytuacja byłaby zupełnie inna. Co musicie poprawić w kolejnych meczach, żeby jeszcze włączyć się do walki o upragnioną II ligę?

– Wydaje mi się, że w sobotnim meczu brakowało tej „kropki nad i”. Gdybyśmy strzelili bramkę w pierwszej połowie to wszystko mielibyśmy pod kontrolą. Nie udało się i na pewno musimy postarać się wykorzystywać te sytuacje, które mamy. W niektórych po prostu zabrakło nam szczęścia.

  • Pewnie znaliście przed pierwszym gwizdkiem wynik spotkania Resovia – Chełmianka i wiedzieliście, że możecie zmniejszyć stratę do lidera. To mogło mieć na was wpływ?

– Szczerze mówiąc akurat ja o remisie Resovii dowiedziałem się właśnie teraz. W takim razie to dla nas dobra informacja. Ale czy to coś by nam dało, gdybyśmy wiedzieli wcześniej o tym wyniku? Wychodząc na boisko nie myślimy o takich rzeczach i odcinamy się od wszystkiego, nawet od tego, co dzieje się na trybunach. Chcemy wygrać w każdym meczu. Niestety, w tym się nie udało. Trzeba przełknąć pigułkę i zacząć przygotowania do kolejnego spotkania. Trzeba w każdej kolejce zdobywać trzy punkty i robić już tak do końca rozgrywek. Naprawdę nadal możemy awansować do II ligi.

  • Odcinacie się od tego co dzieje się na trybunach, ale delikatnie mówiąc kibice po meczu z Wisłą pożegnali was dosyć oschle...

– Nie dziwie im się, bo od kilku lat chcą awansu do wyższej ligi. Należy im się to. Cały ten stadion zasługuje na grę wyżej. Niestety, bujamy się w III lidze. To nie jest tak, że my nie chcemy awansować. Chcemy tego, jak każdy kibic. To, że oni inaczej to odbierają... Cóż, tacy są kibice.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama