Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Czarni Połaniec – Stal Kraśnik 2:1. Nie grali swojej piłki

Stal Kraśnik znowu bez punktów. Daniel Szewc i spółka w sobotę przegrali pojedynek beniaminków. Górą byli Czarni Połaniec, którzy wygrali na swoim boisku 2:1.
Czarni Połaniec – Stal Kraśnik 2:1. Nie grali swojej piłki

Pierwszego gola kibice obejrzeli w 13 minucie. I przyjezdni bardzo żałują okoliczności, w jakich dostali bramkę. Próba zgrania piłki do bramkarza zakończyła się przechwytem rywali i faulem Sebastiana Ciołka. A sędzia nie miał wątpliwości, że miejscowym należał się rzut karny.

Do jedenastki podszedł Mateusz Załucki i chociaż bramkarz przyjezdnych miał piłkę na ręce, to ta wylądowała w siatce. Jeszcze przed przerwą niebiesko-żółtym udało się wyrównać. Z rzutu wolnego centrował Adam Nowak, a świetnie w polu karnym znalazł się Filip Drozd. I po strzale głową wyrównał stan meczu. Po kilkudziesięciu sekundach mogło być 2:1, ale tym razem Ciołek „wyciągnął” uderzenie zmierzające w okienko jego bramki.

Po zmianie stron obie ekipy miały swoje szanse. Groźniejsi byli jednak Czarni. Bramkarz zespołu z Kraśnika kilka razy uratował skórę kolegom. O gola mógł się też pokusić Adam Nowak, ale przymierzył tylko w boczną siatkę. W 67 minucie Ciołek nie mógł już nic poradzić, kiedy po wrzutce ze skrzydła Załucki głową wpakował piłkę do bramki.

W końcówce podopieczni Jarosława Pacholarza starali się wyrównać i mieli swoje szanse. Strzelali: Rafał Król, czy Anton Lucyk. W doliczonym czasie gry najlepszą sytuację miał jednak Drozd. Niestety, tym razem nie potrafił umieścić futbolówki w siatce i ostatecznie Stal zostawiła w Połańcu wszystkie trzy punkty.

– Z jednej strony na pewno szkoda porażki, zwłaszcza ze względu na sytuację z końcówki, kiedy mogliśmy wyrównać. Punkt był w naszym zasięgu – mówi trener kraśniczan Jarosław Pacholarz. – Z drugiej trzeba przyznać, że to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Słabo weszliśmy w spotkanie, popełnialiśmy proste błędy, a w ataku nie graliśmy swojej piłki. Wiadomo, że mamy za sobą ciężkie zawody z Wisłą Puławy, ale rywale przecież też walczyli o punkty w środę. Czarni byli po dwóch porażkach i było widać, że bardzo im zależało na przełamaniu. Byli mocno zdeterminowani od pierwszej do ostatniej minuty – dodaje szkoleniowiec.

Czarni Połaniec – Stal Kraśnik 2:1 (1:1)

Bramki: Załucki (14, 67) – Drozd (32).

Stal: Ciołek – Gajewski, Mazurek, Pietroń, Anton Lucyk, Misiak (80 Wawryszczuk), Nowak (60 Szewc), Czelej (70 Adamczuk), Skrzyński (60 Maj), Król, Drozd.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama