Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pogoń – Górnik 4:0. Zdemolowani po przerwie

Nie tak wyobrażali sobie mecz w Siedlcach kibice zielono-czarnych. Zawodnicy trenera Rafała Wójcika jechali na mecz z Pogonią z zamiarem odrobienia dwóch punktów straty sprzed tygodnia, ale musieli pogodzić się z dotkliwą porażką
Pogoń – Górnik 4:0. Zdemolowani po przerwie
Adrian Łuszkiewicz zobaczył w meczu z Pogonią żółtą kartkę i za tydzień czeka go przymusowa pauza w grze

Autor: Maciej Kaczanowski

W poprzedniej kolejce łęcznianie mierzyli się z innym zespołem znajdującym się z strefie spadkowej – Rozwojem Katowice – i zremisowali 2:2 tracąc bramkę dwie minuty przed końcem spotkania. Dlatego w starcia z także mającą nóż na gardle Pogonią Patryk Szysz i spółka nie chcieli powielić tych samych błędów. – Ten mecz będzie trudny dla obu ekip. Jeśli chodzi o Pogoń, to moim zdaniem nie zasługują na miejsce w tabeli, na którym się aktualnie znajdują. Musimy podejść skoncentrowani do tego spotkania i wyjść po zwycięstwo – przekonywał przed spotkaniem Paweł Wojciechowski, napastnik Górnika.

Gospodarze od samego początku ruszyli do odważnych ataków. W 7 minucie po raz pierwszy dał o sobie znać były zawodnik Górnika Adrian Paluchowski, ale jego strzał okazał się minimalnie niecelny. W odpowiedzi cztery minuty później z rzutu wolnego z około 30 metrów uderzał Wójcik jednak uderzenie z najwyższym trudem obronił Rafał Misztal. Później więcej z gry mieli goście, ale w bramce Górnika dobrze spisywał się Patryk Rojek i do przerwy kibice nie zobaczyli trafień.

Po zmianie stron Pogoń nie spuściła z tonu i w 51 minucie Andrzej Rybski trafił na 1:0. Górnik po straconym golu starał się odpowiedzieć, ale nie był w stanie sforsować defensywy gospodarzy. A ci w 62 minucie za sprawą aktywnego Paluchowskiego podwyższyli na 2:0 i sytuacja łęcznian stała się bardzo trudna.

10 minut później Wojciechowski był blisko zdobycia gola kontaktowego, ale jego strzał w sobie tylko wiadomy sposób odbył Misztal. Trzy minuty później Rojek sfaulował w polu karnym Paluchowskiego. Do piłki podszedł sam poszkodowany i piłka po rękach bramkarza zielono-czarnych wpadła do siatki. W końcówce podłamanych gości dobił jeszcze Kamil Walków wykorzystując błąd Rojka i ustalił wynik spotkania na 4:0.

Kolejny mecz zespół z Łęcznej rozegra 13 października kiedy na swoim stadionie zmierzy się ze Zniczem Pruszków.

Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 4:0 (0:0)

Bramki: Rybski (51), Paluchowski (62, 76-karny), Walków (90).

Pogoń: Misztal – Pazio, Przystalski, Wichtowski, Brągiel – Krawczyk, Wiktoruk (89 Barciak), Rybski (77 Guedes), Mosiejko, Mójta (63 Walków) – Paluchowski (85. Wrzesiński)

Górnik: Rojek – Pisarczuk, Markowski, Midzierski, Zagórski – Dzięgielewski, Łuszkiewicz, Wójcik, Sosnowski (57 Bętkowski), Szysz (57 Korczakowski)– Wojciechowski,

Żółte kartki: Krawczyk, Wichtowski,  Guedes, Paluchowski – Wójcik, Łuszkiewicz, Midzierski.

Sędziował: Piotr Urban (Warszawa)

Widzów: 1012.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama