Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wólczanka - Wisła Puławy 1:2. Wreszcie gole i punkty

Jest przełamanie Wisły! Piłkarze Jacka Magnuszewskiego strzelili dwa gole w Wólce Pełkińskiej i pokonali tamtejszą Wólczankę 2:1.
Wólczanka - Wisła Puławy 1:2. Wreszcie gole i punkty

Autor: Mariusz Karolak/KS Wisła Puławy

Po bardzo dobrym początku sezonu puławianie wyraźnie zgubili formę. W trzech ostatnich meczach ligowych nie zdobyli nie tylko punktu, ale i gola. Przełamanie miało przyjść w Wólce Pełkińskiej, ale wszyscy zdawali sobie sprawę, że na specyficznym boisku nie będzie łatwo.

To potwierdziło się po pierwszym gwizdku. Goście niby prowadzili grę, mieli sporo stałych fragmentów, ale wielkiego zagrożenia pod bramką rywali nie stwarzali. A w 20 minucie mogło być 1:0. W wielkim zamieszaniu pod bramką Wisły Patryk Szewc strzelił w poprzeczkę. Z dobitką poradzili sobie za to obrońcy Dumy Powiśla.

Po pół godzinie gry wreszcie można było przerwać wyliczenia, od ilu minut drużyna Jacka Magnuszewskiego nie zdobyła gola. Po dobrej akcji Krystiana Putona w odpowiednim miejscu znalazł się Kacper Szymankiewicz i posłał piłkę do siatki. Dzięki temuprzyjezdni zabrali na przerwę skromne prowadzenie. Było jednak jasne, że Wólczanka tak łatwo się nie podda. I od początku drugiej odsłony Krzysztof Pietluch i spółka ruszyli w poszukiwaniu wyrównania.

Miejscowi dopięli swego w 68 minucie, kiedy rezerwowy Bartłomiej Słysz z bliska strzelił na 1:1. A kilkadziesiąt sekund później gospodarze powinni już prowadzić. Paweł Socha wygrał jednak pojedynek z Pietluchem. Po chwili ten drugi znowu nękał defensywę Wisły, która przeżywała ciężkie chwile. Niedługo później po drugiej stronie boiska przydał się Jakub Mażysz. Napastnik, który w przerwie zmienił Szymona Stanisławskiego zaliczył swoje pierwsze, ligowe trafienie w barwach nowego klubu. Gości czekała jednak nerwowa końcówka spotkania.

Przez ostatni kwadrans piłkarze Marka Rybkiewicza postawili wszystko na jedną kartę. Ale nic z tego nie wyszło. Mateusz Pielach i spółka dowieźli zwycięstwo do końcowego gwizdka. Dzięki temu w Puławach mogą głęboko odetchnąć.

Wólczanka Wólka Pełkińska – Wisła Puławy 1:2 (0:1)

Bramki: Słysz (68) – Szymankiewicz (30), Mażysz (72).

Wisła: Socha – Król, Pielach, Poznański, Barański (74 Sulkowski), Zmorzyński (90 Kusal), Maksymiuk, Szymankiewicz (88 Brzeski), Popiołek, Puton, Stanisławski (46 Mażysz).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama