Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Jakub Kowalski (Górnik Łęczna): Swoją grą podziękuję za zaufanie

Rozmowa z Jakubem Kowalskim, pomocnikiem Górnika Łęczna
Jakub Kowalski (Górnik Łęczna): Swoją grą podziękuję za zaufanie

Autor: fot. gornik.leczna.pl

  • Jak po przenosinach z Ruchu Chorzów odnalazłeś się w Łęcznej?

– Znałem wiele osób z którymi w przeszłości albo dzieliłem szatnię, albo rywalizowałem o punkty. Stąd aklimatyzacja w Górniku była przebiegła bardzo szybko. Jestem doświadczonym zawodnikiem i mam nadzieję, że pomogę młodszym kolegom, których jest tu sporo, w rozwoju, a przede wszystkim na boisku. Chcę swoją grą odwdzięczyć się klubowi i sztabowi szkoleniowym za zaufanie jakim mnie obdarzono.

  • Zmieniłeś barwy klubowe, ale poziom ligowy pozostał ten sam. W Chorzowie nie chciałeś zostać na dłużej?

– Temat Ruchu jest dla mnie skończony. Rozmowy się przeciągały i ostatecznie nie przedłużono ze mną umowy. To już zresztą historia. Najważniejsze jest to co dzieje się teraz. Z niecierpliwością czekam na pierwszy mecz przeciwko Resovii, który już w niedzielę.

  • Przyszedłeś do stabilniejszego miejsca pracy?

– To się dopiero okaże. W Łęcznej jestem dopiero od miesiąca więc zobaczymy. Jeśli chodzi o Ruch – tam od zawsze pojawiały się problemy finansowe, ale drużyna zawsze była z sobą zżyta. W szatni panowała dobra atmosfera. Z tego jednak co wiem, a jestem w kontakcie z dawnymi kolegami z drużyny, sytuacja uległa poprawie. Ja osobiście jestem z Ruchem praktycznie rozliczony więc mam nadzieję, że ten klub stanie na nogi.

  • A jakie wrażenia zrobiła na tobie organizacja w Górniku?

– Jestem bardzo pozytywnie nastawiony co do mojej przyszłości. Podpisałem umowę na najbliższe pół roku i mam nadzieję, że dzięki mojej dobrej postawie kontrakt zostanie przedłużony. Nie chcę jednak wybiegać daleko w przyszłość. W Łęcznej zrezygnowano z obozu, ale tak naprawdę mieliśmy wszystko co było nam potrzeba na miejscu więc nie powinno to odbić się na naszej formie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama