Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Mateusz Pielach (Wisła Puławy): O co walczymy na wiosnę? Przekonamy się po kilku kolejkach

Rozmowa z Mateuszem Pielachem, kapitanem Wisły Puławy
Mateusz Pielach (Wisła Puławy): O co walczymy na wiosnę? Przekonamy się po kilku kolejkach

Autor: STALKRASNIK.PL

  • Jak podchodzicie do meczu z Motorem?

– Tak samo, jak do spotkania w lidze. Wiadomo jednak, że to będzie pierwszy mecz po długiej przerwie, w którym zagramy o coś. A takie debiuty po okresach przygotowawczych to często jedna, wielka niewiadoma. Trzeba też wziąć pod uwagę, że boiska w tym momencie nie będą przygotowane idealnie. Mam jednak nadzieję, że to będzie ciekawe widowisko i że kibice nie będą się nudzić.

  • Będziesz mógł w ogóle zagrać w sobotę?

– Byłem w środę na dokładnych badaniach i po USG wszystko jest w porządku. W czwartek normalnie wyjdę na trening i liczę, że nic złego się już nie wydarzy i że będę mógł pomóc chłopakom w sobotę.

  • Ćwiczyliście już na naturalnej nawierzchni?

– My mieliśmy okazję do treningów na normalnym boisku już w poprzedni czwartek. W tym tygodniu drużyna też ćwiczyła w takich warunkach. Ostatni mecz z Siarką również udało się nam zagrać na naturalnej trawie. Nie uważam jednak, żeby to miało jakieś wielkie znaczenie. Zarówno my, jak i Motor jesteśmy na tyle doświadczonymi zespołami, że potrafimy sobie radzić w takich sytuacjach.

  • Po sparingach z optymizmem patrzycie na rundę wiosenną?

– Na pewno tak. Można w dużym skrócie powiedzieć, że nadal dobrze radziliśmy sobie w defensywie, a do tego zrobiliśmy progres także w ofensywie. Mam nadzieję, że będzie to widać w sobotę i w ogóle w rundzie rewanżowej przy okazji meczów ligowych. Trzeba dalej robić swoje w tyłach, dorzucić coś w ataku i powinno być dobrze.

  • Przez wiele tygodni żyliście w niepewności co dalej będzie z Wisłą. To może mieć wpływ na wasze poczynania w rundzie wiosennej?

– Nie straciliśmy ani jednego dnia przygotowań. Każdy wie, że były duże zawirowania, ale klub stanął na wysokości zadania i wszystko udało się poukładać. A my mogliśmy skupić się tylko i wyłącznie na treningach. Dlatego nie ma powodów do zmartwień.

  • Problemem na wiosnę może być za to wąska kadra?

– Może nie mamy szerokiego składu, ale uważam, że kadra jest bardzo wyrównana. Już podczas sparingów fajnie się na to wszystko patrzyło, bo nikt nie odpuszczał rywalizacji o miejsce w jedenastce. Mam też nadzieję, że tym razem szczęście trochę się do nas uśmiechnie i kontuzje będą nas omijały.

  • Sam musisz rzadziej łapać też żółte kartki. W sumie na jesieni sędziowie upomnieli cię aż dziewięć razy...

– To jedno z moich osobistych założeń na rundę wiosenną. Nie jestem dumny z liczby kartek, ale nie można też powiedzieć, że gram brutalnie, czy bardzo agresywnie. Często znajdowałem się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiednim czasie.

  • Motor w zimie dokonał kilku ciekawych transferów. Ruchy kadrowe u rywali robią wrażenie?

– Szczerze mówiąc zupełnie nie patrzymy na to, co dzieje się u naszych przeciwników. Nie chodzi tylko o tego najbliższego, czyli Motor, ale i o ligowych rywali. Skupiamy się na sobie i na tym, żeby grać, jak najlepiej.

  • A jakie macie cele jako zespół?

– Na razie będziemy się skupiać na tym, żeby wygrać każde, kolejne spotkanie. A o co będziemy tak naprawdę walczyć przekonamy się po kilku kolejkach. Sytuacja sama się wyklaruje.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama