Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Motor pokonał Wisłę w rzutach karnych 3:1. Puchar Polski jedzie do Lublina

Kibice nie mieliby pewnie nic przeciwko, gdyby tak wyglądała także dalsza część rundy wiosennej. Finałowy mecz Pucharu Polski na szczeblu okręgu lubelskiego dostarczył wielu emocji. Motor prowadził w Puławach 2:0, ale w kilkadziesiąt sekund stracił dwie bramki. Ostatecznie po 120 minutach walki trzeba było jeszcze strzelać karne. A te lepiej wykonywali goście, którzy wygrali serię jedenastek 3:1
Motor pokonał Wisłę w rzutach karnych 3:1. Puchar Polski jedzie do Lublina

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

Po pierwszej połowie wydawało się, że jest po zawodach. Motor prowadził 2:0, a gospodarzom niewiele udawało się w ataku. W 21 minucie po szybkiej kontrze Grzegorz Bonin wyłożył piłkę do Tomasza Brzyskiego i ten otworzył wynik sobotniego meczu. Po pół godzinie gry żółto-biało-niebiescy prowadzili już dwoma bramkami. Tym razem po asyście Konrada Nowaka do siatki trafił Kamil Poźniak.

W przerwie Jacek Magnuszewski zdecydował się od razu na dwie zmiany. Na boisku zameldowali się: Michał Zuber i Karol Barański. Wisła nie zamierzała się też tak łatwo poddawać i od razu ruszyła do natarcia. Szybko okazję miał Łukasz Kacprzycki, ale jego próbie wyraźnie zabrakło mocy. Po chwili kibice zgromadzeni na stadionie w Puławach mogli przecierać oczy ze zdumienia.

W 50 minucie Kacprzycki zrewanżował się za niedawne pudło i świetnie podał do Szymona Stanisławskiego, a ten zaliczył kontaktowe trafienie. Nie minęło kilkadziesiąt sekund, a „Stasio” po raz drugi zaskoczył Adriana Olszewskiego. Tym razem w sytuacji sam na sam. I niespodziewanie walka o puchar zaczynała się od początku.

W kolejnych fragmentach nadal nie brakowało emocji. Gospodarze mogli pójść za ciosem, ale w 67 minucie Stanisławski zamiast do siatki przymierzył w słupek. Później szansę po strzale z rzutu wolnego miał Brzyski. Tym razem uderzył jednak nad bramką. W samej końcówce piłkę meczową miał za to Michał Paluch. Przegrał jednak pojedynek z Sochą. 90 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia, więc obie drużyny miały się szykować na dogrywkę.

W pierwszej części na 3:2 mógł strzelić Michał Zuber, ale nie trafił w bramkę. A drugą lepiej rozpoczęli goście. Socha poradził sobie jednak z uderzeniem Kamila Pajnowskiego. Dodatkowe pół godziny gry także nie wyłoniły zwycięzcy, a to oznaczało, że kibice obejrzą rzuty karne.

Seria jedenastek rozpoczęła się od celnego strzału Krystiana Putona. To był jednak jedyny, udany rzut karny w wykonaniu piłkarzy Dumy Powiśla. Szybko wyrównał Brzyski, a później bohaterem Motoru był Adrian Olszewski, który bronił uderzenia: Arkadiusza Maksymiuka, Mateusza Pielacha, a na koniec Krystiana Żeliski. W międzyczasie swoich szans nie zmarnowali: Kamil Poźniak i Szymon Kamiński. A to oznaczało, że puchar pojedzie do Lublina.

Wisła Puławy – Motor Lublin 2:2 (0:2), 1:3 w rzutach karnych

Bramki: Stanisławski (50, 51) – Brzyski (21), Poźniak (31).

Wisła: Socha – Król, Pielach, Poznański, Litwniuk (46 Barański), Zmorzyński (46 Zuber), Maksymiuk, Kobiałka (90 Popiołek), Kacprzycki, Puton, Stanisławski (97 Stanisławski).

Motor: Olszewski – Cichocki (80 Pożak), Waleńcik, Ranko, Pajnowski, Bonin (88 Sz. Kamiński), Gałecki, Poźniak, Brzyski, Nowak (66 Michota), Majewski (56 Paluch).

Żółte kartki: Kacprzycki, Pielach – Brzyski, Michota.

Sędziował: Karol Iwanowicz (Kraśnik).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama