Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Jakub Jamróg (Speed Car Motor): Święta tylko z rodziną

Rozmowa z Jakubem Jamrogiem, zawodnikiem Speed Car Motoru Lublin
Jakub Jamróg (Speed Car Motor): Święta tylko z rodziną
Jakub Jamróg liczy, że w tym sezonie będzie ważną postacią w drużynie Speed Car Motoru Lublin

Autor: Speed Car Motor Lublin

Za wami pierwsze spotkanie w gronie drużyny. Jakie wywarło na panu wrażenie?

 – Jak najbardziej pozytywne. Z częścią zawodników już się znam z innych zespołów jak z Mikkelem Michelsenem czy Oskarem Boberem. Wszyscy dobrze mówią po polsku więc to też duży plus. Świetnie się dogadujemy i to też był jeden z powodów dla których dołączyłem do Speed Car Motoru bo atmosfera jest super.

Jakie nadzieje i oczekiwania ma pan ze startami w barwach „Koziołków”?

 – Do sezonu jest jeszcze dużo czasu. W poprzednim sezonie celem było utrzymanie, ale poprzeczkę trzeba stale podnosić. W tym sezonie zarówno ja, jak i koledzy i zapewne kibice marzą o miejscu dającym play-offy. Wierzę, że to się może udać. W ubiegłym roku media strasznie „znęcały się” nad Speed Car Motorem, a zespół utarł nosa ekspertom. Mi się to bardzo spodobało, bo moja kariera też ma taki przebieg. Często byłem wręcz skreślany, a potem udowadniałem swoją wartość na torze. Dlatego indywidualnie chciałbym poprawić swoje wyniki w Ekstralidze. W tym sezonie chce więc pokazać pełnię swoich możliwości i pomóc mojej nowej drużynie.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a więc okres szczególny. Czym są one dla Jakuba Jamroga?

– Tak jak dla każdego katolika, Święta Bożego Narodzenia to dla mnie bardzo rodzinny czas. Blisko cztery lata temu zdecydowałem się założyć rodzinę i obecnie cieszymy się wraz z żoną dwójką potomków. Teraz w modzie są wyjazdy w okresie świąt, ale my nigdzie nie „uciekamy” tylko spędzamy je w gronie najbliższych. Mieszkamy blisko rodziców i kuzynów, więc to z nimi będziemy świętować.

A jaka jest pana ulubiona potrawa?

– Jeśli chodzi o ulubioną potrawę, to barszcz z uszkami jest bardzo dobry, ale w zasadzie zjem wszystko. Nie lubię tylko tego, co jest w sumie kwintesencją na polskich stołach, czyli karpia. Strasznie denerwuje mnie obieranie go z ości. Oczywiście, zawsze coś tam z tego karpia „dziubnę”, ale szybko przerzucam się na jakiegoś fileta, bo naprawdę nie mam cierpliwości do wydłubywania ości.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama