Elektryczny wózek inwalidzki stał na wysokości posesji ul Skłodowskiej 18. Strażnicy uznali, że jego właściciel może być w pobliskim ośrodku rehabilitacyjnym.
- Okazało się, że pacjentka ośrodka, osoba w znacznym stopniu niepełnosprawna ruchowo zostawiła pojazd na jezdni, bo rozładował się akumulator - relacjonują strażnicy. - Dotarła do ośrodka z pomocą innych osób.
Kobieta nie mogła nawet skontaktować się z rodziną, bo w pośpiechu zostawiła w pojeździe telefon.
- Strażnicy zaproponowali, że dostarczą jej telefon, by mogła zadzwonić do syna i poprosić go o zabranie wózka - tłumaczą funkcjonariusze. - Przestawili też pojazdu w bezpieczne miejsce izaproponowali kobiecie pomoc w powrocie do domu.














Komentarze