Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Irmina Nikiel odwołana ze stanowiska szefowej lubelskiego sanepidu. Za mobbing?

Irmina Nikiel nie kieruje już Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie – zdecydował Lech Sprawka, wojewoda lubelski. Ale konkretnych powodów dymisji nie podał. Jednak kilka miesięcy temu odwołania dyrektor domagała się część pracowników.
Irmina Nikiel odwołana ze stanowiska szefowej lubelskiego sanepidu. Za mobbing?
Irmina Nikiel została odwołana ze sprawowanego stanowiska

Autor: Krzysztof Mazur

– Odwołanie nastąpiło w związku z sygnałami dotyczącymi działania inspekcji sanitarnej i zostało poprzedzone konsultacjami wojewody lubelskiego z głównym inspektorem sanitarnym – informuje Marek Wieczerzak, rzecznik wojewody lubelskiego. Dodaje, że to główny inspektor sanitarny wystąpił do wojewody z wnioskiem o odwołanie szefowej wojewódzkiej stacji. – Przyczyną odwołania była obawa o prawidłowe wykonywanie zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej w województwie lubelskim – zaznacza Wieczerzak. I nic więcej na temat powodów tej decyzji nie powiedział.

Oszczędna w wypowiedziach była też była już dyrektor. – Nie będę komentować zaistniałej sytuacji. Jako że forma oraz nagłość podjętej decyzji uniemożliwiły mi osobiste pożegnanie się z pracownikami inspekcji sanitarnej, chciałabym skorzystać z pośrednictwa prasy, aby podziękować wszystkim za wieloletnią współpracę – zaznaczyła w przesłanym do nas krótkim oświadczeniu Irmina Nikiel.
O konflikcie w sanepidzie pisaliśmy kilkukrotnie.

Część pracowników WSSE w Lublinie chciała odwołania dyrektorki. Swojej przełożonej zarzucali mobbing. Czuli się szkalowani, zastraszani, uporczywie krytykowani, dyskryminowani. 

Wspierali ich w tym koledzy z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Zgodnie twierdzili, że sytuacja jest coraz gorsza. Podobne zarzuty mieli pracownicy powiatowej stacji w Łęcznej. Interweniowali m.in. u wojewody i głównego inspektora sanitarnego, którzy w związku z tym zapowiedzieli jeszcze na październik ubiegłego roku wspólną kontrolę. Do kontroli jednak nie doszło, a związkowcy oburzali się, że urzędnicy nie reagują.

W rozmowie z Dziennikiem Nikiel oceniała, że działania przewodniczącej „Solidarności” w WSSE „wyglądają na uprawianie prywaty”. – Pracuję w Inspekcji ponad 30 lat, to moja pasja. Pracujemy rzetelnie, mieszkańcy województwa mogą czuć się bezpiecznie – zapewniała Nikiel.

Jak decyzję wojewody przyjęli związkowcy? – Pracownicy wojewódzkiej stacji, nie tylko związkowcy, poczuli ulgę. Nie doszłoby do tego, gdyby nie nasze współdziałanie i wsparcie jednostek nadrzędnych. Miejmy nadzieję, że do takiej sytuacji już nigdy nie dojdzie – komentowali związkowcy z WSSE w Lublinie. – Cieszymy się, że obecny wojewoda zauważył nasz problem i mogliśmy liczyć na jego wsparcie w obronie praw pracowniczych – podkreślili z kolei związkowcy z PSSE w Lublinie.

Do czasu powołania nowego inspektora wojewódzkiego obowiązki będzie pełnić Anna Strzyż, dotychczasowa zastępca szefowej WSSE w Lublinie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama