Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polityk z PSL groził byłej żonie śmiercią

Dwa lata więzienia grożą przewodniczącemu Rady Powiatu Lubelskiego Sławomirowi Z. (PSL). Była żona polityka zarzuca jego partyjnym kolegom, że nie zrobili nic, żeby jej pomóc.
Polityk z PSL groził byłej żonie śmiercią
Policjanci zjawili się u Z. w nocy z soboty na niedzielę (lublin112.pl )
Sławomir Z. to ważna postać nie tylko w Niedrzwicy Dużej k. Lublina. Jest prezesem tamtejszej Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska, członkiem Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, szefem komisji rewizyjnej PSL w woj. lubelskim i przewodniczącym Rady Powiatu Lubelskiego. Policjanci zjawili się u niego ok. godz. 1.30 w nocy z soboty na niedzielę. – Od rozwodu nie mieszkamy razem. Tego dnia przyjechałam po syna, a w mojego byłego męża jakby wstąpił demon. Krzyczał, że mnie zabije, że jest mu wszystko jedno. Uciekałam przed nim na rowerze, gdyby nie pomoc sąsiadki, która otworzyła furtkę i pomogła mi się schować, pewnie doszłoby do tragedii – opowiada była żona Sławomira Z. Mówi, że od lat żyje w strachu. – Mój b. mąż miał problem z alkoholem. Kiedy był pijany, był agresywny. Wielokrotnie prosiłam prominentnych lubelskich działaczy PSL o pomoc. Zwracałam się m.in. do starosty Pikuły. Nikt mi nie pomógł, choć wszyscy wiedzieli, że ma problem z alkoholem – opowiada kobieta. – W 2010 r. byłam już u progu wytrzymałości i wystąpiłam o rozwód. Od tej pory było jeszcze gorzej. Wymiana zamków w domu, odcinanie prądu i ogrzewania w zimie, ciągły terror. Sąd orzekł rozwód w lutym tego roku. Wyniosłam się z synem na stancję. – Rozmawiała ze mną tylko raz na temat ich problemów małżeńskich – komentuje Paweł Pikuła, starosta lubelski. – Ale nie wspominała o agresji. Nie chciałem się jednak wtrącać w ich prywatne sprawy. Z. został zatrzymany. Niedzielę spędził w policyjnym areszcie, ale wieczorem źle się poczuł. Został przewieziony do szpitala. – Wydano postanowienie o postawieniu mu zarzutu dotyczącego kierowania gróźb karalnych. Ale zarzutu nie ogłoszono – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Usłyszy go, jak wyjdzie ze szpitala. Grozi mu do dwóch lat więzienia. Mężczyzna nie chciał poddać się badaniu alkomatem. Policjanci pobrali od niego krew. – Sprawdzamy, czy jechał rowerem po alkoholu – dodaje Syk-Jankowska. Jeśli to się potwierdzi, Z. może stracić prawo jazdy. PiS domaga się odwołania polityka PSL z funkcji przewodniczącego Rady Powiatu. – Liczymy, że radny honorowo zrezygnuje – mówi Ryszard Golec, szef klubu PiS w radzie. – Jeśli nie, na najbliższej sesji złożymy wniosek o odwołanie go ze stanowiska. Do tego potrzeba głosów PSL. – Znam przewodniczącego. Wiem, że jest człowiekiem honorowym – mówi Paweł Pikula, starosta lubelski i szef klubu PSL w radzie. – Jeżeli będzie uważał, że dla dobra rady powinien ustąpić, zrobi to. Jeżeli jednak uważa, że jest niewinny, ewentualne decyzje o odwołaniu powinny zapaść po wyjaśnieniu sprawy przez prokuraturę i sąd. Z. nie odbierał w poniedziałek od nas telefonu. (aj) O problemach przewodniczącego z prawem jako pierwszy napisał dziś portal lublin112.pl.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama