Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Radzyń Podlaski: Spółdzielnia wyrzuciła przedszkole. A teraz nie ma chętnych na lokal

Kilka miesięcy temu Radzyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa wypowiedziała umowę najmu niepublicznemu przedszkolu „Kacperek”. Władze spółdzielni tłumaczyły, że chcą wynająć lokal na potrzeby przedszkolne innej osobie. Tyle że do tej pory pomieszczenia przy ulicy Jagiellończyka stoją puste.
Radzyń Podlaski: Spółdzielnia wyrzuciła przedszkole. A teraz nie ma chętnych na lokal

Autor: Przedszkole

– Wiele lokali w Radzyniu Podlaskim i innych miastach regionu jest pustych, zatem zastanawiające jest, z jakiego powodu ten lokal jest przedmiotem takiego zainteresowania – dziwi się Zbigniew Ostapowicz, prezes spółdzielni. – Obecnie nie zamierzamy wynajmować wskazanego lokalu ze względów technicznych i społecznych, prowadząc jednocześnie działania zmierzające do jego użytkowania. Ale ze względów marketingowych o tym nie informujemy – zastrzega Ostapowicz.

Jednak ogłoszenie o wynajmie tego lokalu na potrzeby przedszkolne od lipca nieprzerwanie wisi choćby na stronie internetowej spółdzielni. Jeszcze w czerwcu szef spółdzielni wypowiedzenie najmu przedszkolu „Kacperek” tłumaczył tym, że „nie może sobie pozwolić na dyktat warunków przez monopol przedszkolny jednego właściciela”.

– Podstawowym i pierwotnym powodem wypowiedzenia umowy najmu było kwestionowanie uprawnień właściciela lokalu – twierdził wówczas Zbigniew Ostapowicz. Jak tłumaczył, miało to „zapobiec monopolizacji rynku przedszkolnego i wywieraniu presji na rodziców w zakresie czesnego”.

Renata Skowron, dyrektor „Kacperka”, przeniosła swoje przedszkole w inne miejsce, chociaż zainwestowała w remonty pomieszczeń przy ul. Jagiellończyka ponad 100 tys. zł. – Wymieniliśmy okna, drzwi, wyremontowaliśmy podłogi, położyliśmy ściany gipsowe. Wyposażaliśmy przedszkole. To wszystko kosztowało ponad 100 tys. zł – podkreśla. W ubiegłym roku spółdzielnia chciała podnieść czynsz wynajmującej. – Dokładnie o 100 proc. z 11 zł do 22 zł za 1 mkw. – relacjonuje pani Renata. – Powiedziano mi, że jeżeli się nie zgadzam, to mam trzymiesięczny okres wypowiedzenia – dodaje dyrektor.

W marcu Skowron dostała oficjalne pismo z trzymiesięcznym wypowiedzeniem umowy najmu. Musiała się wynieść z lokalu w lipcu. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama