W internecie pojawił się film, na którym widać, jak kierowca przejeżdża psa chodzącego po ulicy. Mimo makabrycznego zdarzenia samochód odjeżdża, jak gdyby nigdy nic. Internauci są oburzeni. Domagają się surowej kary dla kierowcy.
łm
13.02.2014 22:45
Do zdarzenia doszło we wtorek na skrzyżowaniu ulicy 3 Maja z Lipową w Lubartowie. Wszystko nagrała kamera zamontowana w samochodzie, który jechał za oplem.
- Ustaliliśmy kierowcę opla, ale nie został jeszcze przesłuchany. To około 60-letni mieszkaniec Lubartowa. Ustalamy także czy pies ma właściciela - mówi 'Dziennikowi Wschodniemu' Grzegorz Paśnik z policji w Lubartowie.
Nieoficjalnie wiadomo, że kierujący tłumaczył się tym, że nie zauważył psa. Myślał, że najechał na bryłę lodu. - Nie chcę oceniać jego zachowania. Z jednej strony na tej ulicy jest zazwyczaj spory ruch, więc mógł nie zauważyć błąkającego się zwierzęcia. Z drugiej był to spory pies, więc na pewno poczuł, że po czymś przejeżdża - dodaje Paśnik.
Nie wiadomo czy kundel przeżył. Na filmie widać, że ucieka. Tymczasem w Internecie od rana burza. Film krąży po sieci, udostępniają go dziesiątki osób na Facebooku. Sporo osób domaga się ukarania kierowcy, niektórzy go bronią.
- To, że pies jest przybłędą to nie znaczy że można sobie ot tak go potraktować. Od tego jest klakson, by zatrąbić żeby pies pobiegł na pobocze, debil no - ocenia Ala
- Pogorszyło mi się jak to obejrzałam......;/ nawet się nie zatrzymał. Jedzie dalej..a co tam..;// jak najgorsza świnia..! - dodaje Karolejn.
- On patrzył w prawo więc musiał go zauważyć - uważa Michał.
- Na skrzyżowaniu rozglądam się za jadącymi samochodami, i ten kierowca robił dokładnie to samo patrząc w lewo nie zauważył nadchodzącego psa z prawej i pojechał, tyle stało się nie pierwszy i nie ostatni raz jak jakiś zwierzak zostanie przejechany i nie z premedytacją tylko z własnej winy bo wylezie pod koła. Tacy ze wszystkich obrońcy zwierząt, a tego psa jak widać nikt z Was nie przygarną do siebie i się pałętał tylko stwarzając zagrożenie dla wszystkich - broni kierowcy Łukasz.
- Mogł nie zauważyć, ale potem powinien zatrzymać się a nie jechać dalej.... a jakby to było dziecko ? - stwierdza z kolei Grzegorz.
Co sądzicie o sprawie? Czekamy na Wasze komentarze.
Film można obejrzeć tutaj. UWAGA JEST DRASTYCZNY (+18) !
Zgodnie z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt "prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb".
Za naruszenie tego artykułu grozi grzywna lub areszt.
Komentarze