Dzisiaj potwierdzono 1025 nowych zakażeń SARS-CoV-2 w województwie lubelskim. To o 40. więcej niż w ubiegłą sobotę.
- Przy symulowaniu liczby hospitalizacji w tygodniu świątecznym opieraliśmy się na tym, że w tym tygodniu wzrost zakażeń będzie na poziomie 30 proc. i założeniu, że 15 proc. zakażonych będzie wymagało hospitalizacji - tłumaczy Lech Sprawka, wojewoda lubelski. - Dzisiejsza statystyka wskazuje jednak, że być może te założenia były zbyt optymistyczne, bo wzrost jest na poziomie 40 proc.
Jak dodaje wojewoda, zamiast 145 planowanych pierwotnie kolejnych łóżek covidowych będzie ich najprawdopodobniej 200. W takim przypadku w całym województwie byłoby ich już 2 tysiące.
Z dostpnych aktualnie 1800 łóżek zakaźnych 1400 jest zajętych. W czasie drugiej fali rekordowa liczba pacjentów z COVID-19 w szpitalach to 1530.
- Jak widać z aktualnej dynamiki ten poziom może zostać przekroczony - zwraca uwagę wojewoda. Zaznacza: Musimy się z tym liczyć, że w tygodniu przedświątecznym i poświątecznym liczba hospitalizacji będzie rosła.
Jak wyjaśnia wojewoda, być może jeszcze przed świętami wielkanocnymi będzie konieczność uruchomienia nie tylko czwartego modułu w szpitalu tymczasowym (aktualnie jest tam 84 pacjentów na oddziale wewnętrznym covidowym i 4 na respiratorowym), ale również piątego i szóstego.
- Jesteśmy na to przygotowani. Mamy zgłoszonych około 64 lekarzy, ponad 100 pielęgniarek, ponad 100 ratowników medycznych i kilkadziesiąt osób pozostałego personelu - wylicza wojewoda. Tłumaczy, że w szpitalu tymczasowym nie rozwija się wszystkich modułów jednocześnie, bo nie zapełniłyby one od razu pacjentami. Konieczne byłoby natomiast zatrudnienie peronelu, który tak naprawdę nie miałby co robić. - Wyjęlibyśmy ich z macierzystych szpitali i nie byłoby ich tam, gdzie są potrzebni teraz, również dla pacjentów niezakażonych - zaznaczył Sprawka.
Według dzisiejszych danych na godz. 14 wolnych łóżek nie było w szpitalach w: Janowie Lubelskim, Krasnymstawie, Kraśniku, Lubartowie, Łukowie, Radzyniu Podlaskim, Zamojskim Szpitalu Niepublicznym, szpitalu Jana Bożego w Lublinie. - Rano było stosunkowo dużo wolnych łózek, ale po południu w rejonie zamojskim i lubelskim, szczególnie w Lublinie ta liczba znacznie się zmniejszyła - przyznaje wojewoda. Dodaje, że lepsza sytuacja jest pod tym względem w Białej Podlaskiej, Włodawie, Międzyrzecu Podlaskim i Chełmie.
Jeśli sytuacja w województwie lubelskim będzie się coraz bardziej pogarszała, szpitale są w stanie uruchomić dodatkowych 780 „zwykłych” łóżek zakaźnych i ponad 40 respiratorowych. Do tego ok. 300 łóżek w szpitalu tymczasowym. Po doliczeniu do tego 2 tysięcy, które mają być już dostępne w najbliższym czasie, w regionie byłoby 3 tysiące miejsc zakaźnych. To połowa wszystkich szpitalnych łóżek dostępnych w naszym regionie. - Na razie takiej potrzeby jeszcze nie ma, ale szpitale mają taką możliwość - zaznaczył wojewoda.
Dzisiaj najwyższy w województwie wskaźnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców był w Białej Podlaskiej - 80,4, Chełmie - 76,3, powiecie janowskim - 65,9, Lublinie - 64,8, Zamościu - 63,3 i powiecie puławskim - 61,2. Spadł natomiast w powiecie hrubieszowskim - do 52,8, w którym od wielu dni sytuacja była najpoważniejsza.













Komentarze