Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Lublin: Po Ratuszu i miejska spółka ma swoją gazetkę

Najpierw swoje pismo zaczął wydawać Urząd Miasta, teraz za media bierze się Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Zapewnia, że jego kwartalnik przynosi zysk, inaczej niż biuletyn urzędników z Ratusza.
Lublin: Po Ratuszu i miejska spółka ma swoją gazetkę
Nakład Areny to 1 tys. egzemplarzy

Autor: MOSiR Bystrzyca Facebook

– Tradycje gazet sportowych w Lublinie są dosyć długie. Były wydawane w różnej formie, pod różnymi tytułami, a teraz w Lublinie nie ma takiej gazety. Postanowiliśmy to zmienić – wyjaśnia Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

MOSiR to miejska spółka, która zarządza flagowymi obiektami sportowymi, jak choćby Aqua Lublin i Arena Lublin, ale pod opieką ma również te mniej okazałe, jak stadion przy Kresowej. Teraz wkroczyła na rynek mediów, a jej rzecznik jest zarazem naczelnym „Areny”. Tak nazywa się kwartalnik, który ma być rozdawany bezpłatnie m.in. w obiektach MOSiR i biurach Urzędu Miasta.

– Nakład wynosi tysiąc egzemplarzy. Gazeta jest w całości redagowana, pisana i składana przez pracowników spółki – wyjaśnia rzecznik-naczelny. – Postanowiliśmy dać mieszkańcom szerszą informację o tym, co się dzieje na naszych obiektach sportowych. Gazeta ma też służyć promocji tych obiektów i naszej oferty dla mieszkańców.

– W gazecie będzie się pojawiało wszystko to, co dzieje się na naszych obiektach, będą gwiazdy lubelskiego sportu, wywiady, sylwetki, wspomnienia i poradniki, które będziemy tworzyli razem z ekspertami – wylicza Bednarczyk. – Mamy też stałych felietonistów: Marcina Wójcika z kabaretu Ani Mru Mru oraz Tomasza Jasinę z TVP.

Nakład „Areny” wypada blado przy 120 tys. egzemplarzy pisma, które zaczął wydawać Urząd Miasta. Również tam do pisania zasiedli sami pracownicy, którzy chwalą efekty pracy prezydenta i jego podwładnych. Tłumaczą, że chodzi im o dotarcie z informacjami do starszych mieszkańców, którzy mogą się gubić w cyfrowym świecie mediów społecznościowych.

Ratuszowe pismo, jak zapowiada urząd, ma się ukazywać raz na miesiąc. Koszt przygotowania jednego wydania, wraz z drukiem i kolportażem do skrzynek na listy (i nie tylko) to według Ratusza 20 tys. zł. Ile kosztuje gazetka MOSiR? Tego spółka nie zdradza, ale zapewnia, że do pisma nie dokłada.

– Pierwszy numer okazał się sukcesem finansowym, wyszliśmy na plus, spółka z miejskich pieniędzy nie dołożyła ani grosza. Wpływy z reklam o 25 proc. przewyższyły koszty – zapewnia Bednarczyk. O ile w gazecie MOSiR są reklamy, o tyle miejski „Lublin.eu” utrzymuje się tylko z budżetu miasta, czyli z kieszeni podatnika.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama