Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Puławy. Policjanci weszli do łazienki w ostatniej chwili. Uratowali mężczyznę

W nocy ze środy na czwartek jeden z mieszkańców Puław podjął dramatyczną decyzję o odebraniu sobie życia. Wziął sznur i poszedł do łazienki. Tuż przed ostatecznym krokiem o swoim zamiarze powiadomił policję.
Puławy. Policjanci weszli do łazienki w ostatniej chwili. Uratowali mężczyznę
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Maciej Kaczanowski

Mężczyzna miał sporo szczęścia. Zgłoszenie o zamiarze popełnienia samobójstwa odebrała jedna z najbardziej doświadczonych dyżurnych policjantek puławskiej komendy, asp. szt. Lidia Kisielewska. Kobieta wiedziała, że liczy się każda minuta. Mimo tego, że dysponowała jedynie numerem telefonu i nie znała tożsamości ani adresu 54-latka, nie zbagatelizowała sygnału.

- Mając wieloletnie doświadczenie w służbie na stanowisku kierowania, przeszukała wiele systemów, w tym rejestr interwencji, na podstawie którego wytypowała adres i skierowała na miejsce patrol prewencji - mówi podkom. Ewa Rejn-Kozak, rzecznik KPP w Puławach.

Na miejsce udali się sierż. szt. Grzegorz Sykut i post. Małgorzata Sadkowska. Około 2 w nocy pojawili się przed blokiem i zaczęli dzwonić do jego mieszkańców, licząc na to, któryś z nich podejście do domofonu. Gdy tylko udało im się wejść na klatkę, pobiegli pod drzwi mieszkania i zaczęli w nie głośno stukać.

Po pewnym czasie otworzyła im zaskoczona, zaspana kobieta. Nie tracąc czasu na wyjaśnianie powodów tej nieoczekiwanej wizyty, policjanci wbiegli do łazienki, gdzie zastali nieprzytomnego mężczyznę. Przecięli sznur i rozpoczęli reanimację 54-latka. Ta zakończyła się powodzeniem. Poszkodowany trafil do szpitala.

To nie pierwszy raz, kiedy szybkie działania policji zapobiegają tragedii. W marcu para funkcjonariuszy ze stołecznej komendy w ostatniej chwili powstrzymała mężczyznę, który przechodził przez barierkę na moście w Puławach, by skoczyć do Wisły. Gdy go zauważyli, zatrzymali auto i pobiegli w jego stronę. Udało im się go chwycić, wciągnąć na właściwą stronę, a następnie przekazać ratownikom.

Policjanci przypominają o tym, że wszyscy, którzy znaleźli się w kryzysie i potrzebują wsparcia mogą je otrzymać. Numery telefonów zaufania to 116-123 (dla dorosłych) lub 116-111 (dla dzieci i młodzieży)


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama