Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Zamość. Dzielnicowi zobaczyli, że staruszek nie ma czym palić. Nie skończyło się na policyjnej notatce

W zakresie obowiązków mają sprawdzanie zimą miejsc, gdzie mogą przebywać osoby potrzebujące wsparcia, np. zagrożone wychłodzeniem. I z tego dwaj zamojscy dzielnicowi się wywiązują. Opału organizować nie muszą, ale to zrobili. Dzięki nim starszy pan mieszkający w domku na działce nie będzie marzł.
Zamość. Dzielnicowi zobaczyli, że staruszek nie ma czym palić. Nie skończyło się na policyjnej notatce
Opał dla 72-latka z Zamościa został dowieziony we wtorek. Drewna jest tyle, że na pewno wystarczy na kilka tygodni

Autor: KMP Zamość

Pan Ryszard ma ponad 70 lat. Mieszka w domku na terenie jednego z ogrodów działkowych w Zamościu. To rejon służbowy mł. asp Adama Baranowskiego. Ten dzielnicowy wspólnie z kolegą mł. asp. Robertem Wacławskim podczas jednego ze wspólnych patroli dotarli do mężczyzny. Pytali, jak sobie radzi, czy czegoś mu nie brakuje.

– Ten pan przyznał, że pieniędzy nie starcza mu już na zakup opału. Jeszcze miał czym ogrzewać domek, ale drewno się już kończyło – opowiada st. asp. Katarzyna Szewczuk z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Dzielnicowi nie poprzestali na tej wizycie, tylko postanowili działać dalej. Docierali do różnych instytucji, próbując zorganizować jakąś pomoc dla starszego mężczyzny. Na ich apel odpowiedział prywatny przedsiębiorca z podzamojskiego Łapiguza, właściciel Zakładu Drzewnego Wlaź. Obiecał zorganizować drewno i słowa dotrzymał. Cała wywrotka dojechała do pana Ryszarda.

Chcieliśmy porozmawiać o tym z darczyńcą, ale w podzamojskiej firmie powiedziano nam, że „nie ma o czym gadać, lepiej robić”.

Tymczasem policja zachęca, by zgłaszać informacje o osobach potrzebujących wsparcia. – Szczególnie w okresie zimowym apelujemy o zwracanie uwagi na osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, mieszkających samotnie lub w warunkach, które zagrażają ich życiu lub zdrowiu. Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy mogą potrzebować naszej pomocy. Wykonanie telefonu na numer alarmowy 112 może uratować komuś życie – podpowiada st. asp. Szewczuk.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama