Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Podejrzany o zabójstwo byłej narzeczonej trafił do aresztu

Mateusz K. z Lubartowa został tymczasowo aresztowany. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury w tej sprawie. 21-latek odpowie za zabójstwo byłej narzeczonej.
Mężczyzna został już przewieziony do szpitala w stołecznym areszcie przy ul. Rakowieckiej. Poleży tam przynajmniej do 5 grudnia. Śledczy zarzucają mu zabójstwo Anny Sz., 21-latki z Lubartowa. – Używając ostrego narzędzia spowodował u niej ranę ciętą szyi oraz przecięcie naczyń tętniczych. Skutkowało to wstrząsem krwotocznym i zgonem pokrzywdzonej na miejscu zdarzenia – wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 21-latek leżał w szpitalu od 9 sierpnia. Wtedy, w domu przy ul. Krętej w Lubartowie odnaleziono ciało Anny Sz. Tego samego dnia policjanci dostali zgłoszenie o mężczyźnie, biegającym po ulicy w miejscowości Tarło, niedaleko Lubartowa. Poparzony chłopak rzucał się pod nadjeżdżające samochody. Usiłował popełnić samobójstwo. Śmigłowiec przetransportował Mateusza K. do szpitala. Okazało się, że mężczyzna przyjechał na działkę swoich rodziców. Podpalił się, siedząc w swoim samochodzie. Szybko okazało się, że poparzony 21-latek to były chłopak zamordowanej. Feralnego ranka miał ją odwiedzić. Wtedy zdaniem śledczych doszło do zbrodni. Stan zdrowia 21-latka poprawił się na tyle, bo można go było przesłuchać. Śledczy odwiedzili go w ostatni czwartek. – Mateusz K. nie potrafił ustosunkować się do stawianego mu zarzutu, wyjaśnił, iż nie pamięta zdarzenia, o jakim mowa w zarzucie – dodaje Syk-Jankowska. Mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama