Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Chciał pojeździć, skończył na drzewie

21-latek zabrał samochód z cudzej posesji i po kilkuset metrach rozbił go na drzewie. Wpadł już po kilku godzinach. Teraz musi się liczyć z surowym wyrokiem.
Chciał pojeździć, skończył na drzewie
(Archiwum)
Do zdarzenia doszło w piątek kilka minut po godzinie 20:00, w miejscowości Serniki. – Z jednej z posesji ktoś zabrał samochód terenowy i po przejechaniu kilkuset metrów rozbił go na drzewie w pobliżu rzeki Wieprz – wyjaśnia Grzegorz Paśnik, oficer Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. – Kiedy na miejsce przyjechały służby ratownicze w pojeździe nikogo już nie było. Mundurowi zabrali się za poszukiwania kierowcy. Jak ustalili, mógł to być znany im 21-latek. Podejrzanego mężczyznę zatrzymano po kilku godzinach w Lubartowie. Młody człowiek musiał wytrzeźwieć w areszcie. Później przyznał się, że sam zabrał auto i rozbił je na drzewie. Mężczyźnie grozi teraz do 8 lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama