Beniaminek okazał się wymagającym przeciwnikiem. Dwa z trzech setów kończyły się grą na przewagi. W pierwszym goście ostatecznie pokonali rywali 34:32. A trzeba dodać, że bardzo długo nie zanosiło się na sukces ekipy ze Świdnika. Rywale prowadzili już nawet 14:7. Ambitna postawa przyjezdnych spowodowała jednak, że odwrócili losy rywalizacji.
W drugiej partii przewaga żółto-niebieskich nie podlegała dyskusji, bo gospodarze zdobyli tylko 17 punktów. Trzecia odsłona, to ponownie zacięta walka. Tym razem drużyna trenera Jakuba Guza pokonała jednak przeciwnika 28:26 i przypieczętowała ważne zwycięstwo, piąte w obecnych rozgrywkach.
– W tym sezonie każdą przewagę, nawet plus sześć czy siedem potrafiliśmy roztrwonić. Potem się ciężko grało. Tym razem pierwszy raz, po bardzo słabym początku zdołaliśmy wrócić do gry. Cierpliwą, dobrą grą przede wszystkim w bloku. Mieliśmy 12-13 punktowych bloków, a to w trzy sety naprawdę bardzo dobry wynik. Poza tym pierwsza akcja i cierpliwa gra na kontrze, to były główne aspekty wygranej. Cieszą ważne punkty, zwycięstwo 3:0 i to, że zespół puszcza to całe spięcie związane z kiepskimi wynikami. Ja powtarzam jednak „trust the process”. Cieszymy się, ale ja już myślę o Będzinie w czwartek – mówi na klubowym portalu Jakub Guz, trener PZL Leonardo Avii.
Necko Augustów – PZL Leonardo Avia Świdnik 0:3 (32:34, 17:25, 26:28)
PZL Leonardo Avia: Rawiak (2), Oziabło (6), Kryński, Ociepski (5), Gwardiak (11), Pigłowski (1), Kuś (libero) oraz Sokołowski (20), Rykała (17) i Orlicz.
MVP: Dawid Sokołowski (PZL Leonardo Avia).













Komentarze