Złodzieje kradli w Puławach, Kozienicach, Stalowej Woli i Opolu Lubelskim. Działali od dłuższego czasu. Ich łupem padały zwykle popularne, koreańskie SUV-y i crossovery marek kia i hyundai. Dziuplę mieli w jednej z niewielkich miejscowości położonej na terenie powiatu zwoleńskiego. Interesy szły dobrze. Auta na miejscu były rozbierane na części, a te następnie trafiały na sprzedaż.
30-latek z powiatu sochaczewskiego i jego nieco starszy wspólnik, 32-latek z powiatu zwoleńskiego, długo pozostawali nieuchwytni. Policjanci otrzymywali zgłoszenia od poszkodowanych właścicieli, a kolejne koreańskie samochody znikały bez śladu. Pewnego dnia złodzieje zwinęli kię z miasta Puławy. Sprawa trafiła na biurko miejscowych kryminalnych, a ci szybko złapali właściwy trop. W trakcie prowadzonych działań odkryli szajkę stojącą za przestępczym procederem prowadzonym na szeroką skalę.

Sprawców zatrzymano na gorącym uczynku. W dziupli odkrytej w powiecie zwoleńskim znaleziono liczne części o wartość setek tysięcy złotych oraz urządzenie elektroniczne pomagające w kradzieżach. Jedno z nich pozwalało na uruchamianie aut bez kluczyka, drugie wykrywało nadajniki GPS. Zabezpieczono także pocięte na części, skradzione wcześniej auta marki hyundai tucson (z Kozienic) i kia sorento (ze Stalowej Woli). Jedno z aut odzyskano w całości, to inny tuscon, także z Kozienic. Jego wartość oszacowano na 100 tys. zł.
Obydwaj mężczyźni w tym tygodniu zostali zatrzymani. Sprawcy usłyszyli łącznie 9 zarzutów, w tym kradzież 6 samochodów. Decyzją Sądu Rejonowego w Puławach, trafili już do aresztu, gdzie spędzą najbliższe trzy miesiące. Pobyt w zakładzie z kratkami w oknach może być jednak o wiele dłuższy.
- Biorąc pod uwagę to, że podejrzanym zarzuca się popełnienie ciągu przestępstw z art. 279 par. 1 kodeksu karnego i innych, grozi im kara łączna pozbawienia wolności do 22 lat i 6 miesięcy. W sprawie, która ma charakter rozwojowy, trwają kolejne czynności i ustalenia - informuje nadkom. Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowy puławskiej policji.


wideo: policja














Komentarze