Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kradli w kilku województwach. Dziupla zlikwidowana

Policjanci z Puław chcieli znaleźć sprawcę kradzieży auta, który zgłosił mieszkaniec ich miasta. Trafili na trop szajki działającej na terenie trzech województw. Sprawcy podejrzewani o liczne kradzieże aut w tym tygodniu zostali aresztowani. Grozi im długi pobyt w więzieniu.
Kradli w kilku województwach. Dziupla zlikwidowana

Źródło: policja

Złodzieje kradli w Puławach, Kozienicach, Stalowej Woli i Opolu Lubelskim. Działali od dłuższego czasu. Ich łupem padały zwykle popularne, koreańskie SUV-y i crossovery marek kia i hyundai. Dziuplę mieli w jednej z niewielkich miejscowości położonej na terenie powiatu zwoleńskiego. Interesy szły dobrze. Auta na miejscu były rozbierane na części, a te następnie trafiały na sprzedaż. 

30-latek z powiatu sochaczewskiego i jego nieco starszy wspólnik, 32-latek z powiatu zwoleńskiego, długo pozostawali nieuchwytni. Policjanci otrzymywali zgłoszenia od poszkodowanych właścicieli, a kolejne koreańskie samochody znikały bez śladu. Pewnego dnia złodzieje zwinęli kię z miasta Puławy. Sprawa trafiła na biurko miejscowych kryminalnych, a ci szybko złapali właściwy trop. W trakcie prowadzonych działań odkryli szajkę stojącą za przestępczym procederem prowadzonym na szeroką skalę. 

fot. policja

Sprawców zatrzymano na gorącym uczynku. W dziupli odkrytej w powiecie zwoleńskim znaleziono liczne części o wartość setek tysięcy złotych oraz urządzenie elektroniczne pomagające w kradzieżach. Jedno z nich pozwalało na uruchamianie aut bez kluczyka, drugie wykrywało nadajniki GPS. Zabezpieczono także pocięte na części, skradzione wcześniej auta marki hyundai tucson (z Kozienic) i kia sorento (ze Stalowej Woli). Jedno z aut odzyskano w całości, to inny tuscon, także z Kozienic. Jego wartość oszacowano na 100 tys. zł. 

Obydwaj mężczyźni w tym tygodniu zostali zatrzymani. Sprawcy usłyszyli łącznie 9 zarzutów, w tym kradzież 6 samochodów. Decyzją Sądu Rejonowego w Puławach, trafili już do aresztu, gdzie spędzą najbliższe trzy miesiące. Pobyt w zakładzie z kratkami w oknach może być jednak o wiele dłuższy. 

- Biorąc pod uwagę to, że podejrzanym zarzuca się popełnienie ciągu przestępstw z art. 279 par. 1 kodeksu karnego i innych, grozi im kara łączna pozbawienia wolności do 22 lat i 6 miesięcy. W sprawie, która ma charakter rozwojowy, trwają kolejne czynności i ustalenia - informuje nadkom. Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowy puławskiej policji. 

Odzyskany samochód, fot. policja
fot. policja

wideo: policja

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama