Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Ja pracuję nad transferami

Motor w zimie znalazł się w nietypowej sytuacji. Po rozstaniu z Pawłem Golańskim na razie w klubie nie ma nowego dyrektora sportowego. W poniedziałek trener Mateusz Stolarski przyznał, że to on pracuje nad transferami do klubu.
Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Ja pracuję nad transferami
Mateusz Stolarski w zimie będzie się zajmował w Motorze także transferami

Autor: Wojtek Szubartowski

Od dłuższego czasu plotkowano, że następcą Golańskiego będzie Veljko Nikitović. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet Zbigniew Jakubas przyznał, że popularny „Velo” będzie pracował w Lublinie. Wygląda jednak na to, że dopiero od lata, bo w zimie nie uda się go „wyciągnąć” z Arki Gdynia. W tej sytuacji trener Stolarski zajmie się transferami razem z... prezesem Jakubasem.

– Ja pracuję nad transferami, nie będzie ich dużo. Chcę wykonać wspólnie z właścicielem i zarządem dwa-trzy ruchy, ale jeżeli to będą zawodnicy potencjalnie do pierwszego składu. Ich jakość musi być widoczna i tak jak Fabio, Ivo czy Karol, będą w stanie wejść od pierwszych spotkań i dawać drużynie to, co ci zawodnicy, których wymieniłem. Jest to trudne, tacy zawodnicy kosztują, mają wysokie oczekiwania i interesują się nimi inne kluby – wyjaśnia opiekun ekipy z Lublina.

I dodaje, jak to wszystko będzie wyglądało w praktyce.

– Ja oceniam to pod kątem sportowym, a negocjacje będzie przeprowadzał właściciel. W tych aspektach bardzo pomaga też wiceprezes Łukasz Jabłoński. Transfery gotówkowe są możliwe, natomiast zadecyduje właściciel, jeśli chodzi o kwoty i ile będziemy w stanie po prostu wydać. Pozycje? Jeżeli będzie możliwość, to chcemy wzmocnić obronę. Ja chciałbym również jednego ofensywnego zawodnika, który jest w stanie wykreować swoją indywidualnością dodatkowe szanse, zrobić różnicę z przodu. Atak? Nie ma oferty za Renata Dadashova, więc jeżeli on nie odejdzie z klubu, to będzie na ten moment konkurował z Karolem Czubakiem – wyjaśnia trener Stolarski.

Dużo mówiło się o wzmocnieniu obrony, ponoć żółto-biało-niebiescy chcieliby pozyskać przede wszystkim piłkarza na prawą stronę. W przypadku odejścia Krystiana Palacza czy Renata Dadashova niezbędne będą jednak także transfery: lewego obrońcy i napastnika.

– W grę wchodzi pozyskanie różnych piłkarzy: polskich i zagranicznych. Lista została przekazana. Byłem w Warszawie u prezesa i z nim rozmawiałem. Nazwisk nie zdradzę. Teraz pozostaje kwestia negocjacji. Z niektórymi w kwestiach sportowych, a innymi już pozasportowych. Cały czas są jakieś działania. Wiadomo, że ten okres transferowy jest dłuższy. Chciałbym mieć wszystkich nowych zawodników już na pierwszym treningu, ale wygląda to inaczej – dodaje szkoleniowiec Motoru.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama