Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Motor odzyskał skrzydłowego. Jacques Ndiaye wraca do gry po kontuzji

W poniedziałek Motor wznowił treningi przed rundą wiosenną sezonu 25/26. Na zajęciach pojawił się także Jacques Ndiaye, który w ostatnich miesiącach pauzował z powodu kontuzji. Czy Senegalczyk może już ćwiczyć na pełnych obrotach?
Motor odzyskał skrzydłowego. Jacques Ndiaye wraca do gry po kontuzji

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Popularny „Żak” rozegrał w obecnych rozgrywkach dziewięć meczów w PKO BP Ekstraklasie i jeden w STS Pucharze Polski. Zapisał na swoim koncie: dwa gole i jedną asystę. Ostatni raz na murawie pojawił się jednak pod koniec września, przy okazji spotkania z Radomiakiem. Po przerwie od razu zmienił Bradly van Hoevena, ale po 20 minutach musiał opuścić boisko ze względu na kontuzję stawu skokowego.

22-latek musiał nawet przejść operację, która wykluczyła go z gry do końca 2025 roku. Zgodnie z zapowiedziami, skrzydłowy z Senegalu w poniedziałek wznowił jednak treningi razem z zespołem. Nie wystąpi jeszcze w najbliższym sparingu ze Stalą Stalowa Wola, ale później ma być już do dyspozycji trenera Mateusza Stolarskiego.

– Żak ma wprowadzenie tygodniowe, podczas obozu w Turcji będzie już ćwiczył na sto procent. Czy zagra w sparingach? W tych podczas zgrupowania tak, ale wiadomo, że będziemy sprawdzali z dnia na dzień, jak wygląda jego sytuacja. Musimy zobaczyć, jak będzie reagował. Nie grał przez 3,5 miesiąca w piłkę, dlatego zobaczymy, jak to wyjdzie w treningu – wyjaśnia Mateusz Stolarski.

Motor w zimie wystawił na listę transferową trzech zawodników. To: Renat Dadashov, Florian Haxha oraz Krystian Palacz. O ile nazwiska dwóch pierwszych specjalnie nie dziwią, to tego ostatniego już tak. W końcu lewy obrońca zaczynał nawet sezon w podstawowym składzie. Później przegrał jednak rywalizację z Filipem Lubereckim. Dlaczego „Pali” dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu?

– Krystianowi kończy się kontrakt, a oczekuje większej liczby minut. Jest też kwestia, że musimy się rozwijać i szukać kolejnych opcji. Ta decyzja była podparta wnioskami, co jest tutaj i teraz, ale także tym, co będzie w przyszłości – tłumaczy opiekun Motoru.

Na razie cała trójka trenuje jednak z lubelskim klubem, bo nie ma wielkiego zainteresowania ze strony innych ekip.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama