Przed drużyną trenera Krzysztofa Andrzejewskiego kolejne ważne spotkanie. Wyjazdowym przeciwnikiem będzie outsider w tabeli. Częstochowianie ostatnio gościli w Suwałkach, gdzie zmierzyli się ze Ślepskiem Malow. Górą był rywal zwyciężając 3:1. Na koncie drużyny Politechniki są trzy zwycięstwa.
W pierwszym spotkaniu górą byli siatkarze z Chełma. InPost ChKS triumfował 3:1. Pierwszą i drugą partię beniaminek wygrał 25:19 i 25:21. W trzeciej górą byli rywale (25:20). W czwartej, decydującej, chełmianie wygrali 25:23. Była to druga wygrana chełmian w debiutanckim sezonie w PlusLidze.
Zwycięstwo beniaminka pociągnęło za sobą konsekwencje dla trenera częstochowian. Prowadzący drużynę Guillermo Falasca stracił posadę. W tym czasie grająca rewelacyjny miniony sezon drużyna Politechniki, w obecnym wygrała tylko jedno spotkanie. To porażka w Chełmie przelała czarę goryczy. Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejął dotychczasowy drugi szkoleniowiec Roberto Cocconi.
Ostatecznie miejsce Hiszpana na ławce zajął trener z nazwiskiem, Ljubomir Travica. Chorwat objął zespół pod koniec listopada. To trener z wyjątkowym dorobkiem, wielką wiedzą i doświadczeniem na najwyższym międzynarodowym poziomie. W latach 2008-2011 był opiekunem Asseco Resovii Rzeszów. Wywalczył z nią trzy medale mistrzostw Polski.
Pod okiem Chorwata częstochowianie rozegrali już siedem ligowych spotkań, z których wygrali dwa: po 3:1 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Barkomem Każany Lwów. Steam Hemarpol Politechnika musiała uznać wyższość JSW Jastrzębskiego Węgla, PGE Projektu Warszawa, Asseco Resovii Rzeszów, Energa Trefla Gdańsk i Ślepska Malow Suwałki.
Chełmianie, po sensacyjnej wygranej w Lublinie z mistrzem Polski Bogdanką LUK Lublin 3:1, dopisali do swojego dorobku czwarte zwycięstwo. Było ono na tle ważne, że pozwoliło beniaminkowi na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli. To bardzo ważne w kontekście utrzymania w elicie.
To najważniejsze zadanie podopiecznych trenera Andrzejewskiego.
- Nie możemy oglądać się na innych, sami musimy walczyć. Dla nas każdy mecz jest najważniejszy - przekonuje chełmski szkoleniowiec.
Dla obu ekip to mecz o podwójną stawkę. W Częstochowie o punkty będzie trudno. Zadanie to jednak nie przekracza możliwości drużyny z Chełma.
- Wiemy, że będzie to ważne spotkanie. Myślę, że zespół z Częstochowy nie spodziewał się przed startem sezonu, iż znajdzie się w takiej sytuacji. Musimy grać mądrze i cały czas być blisko z wynikiem. Ważnym elementem będzie także nasza zagrywka, którą potrafimy zrobić różnice - zapowiada libero beniaminka Jędrzej Gruszczyński.

















Komentarze