Mistrzowie Polski nie mają zbyt wiele czasu na regenerację i odpoczynek. W niedzielę grali mecz ligowy z JSW Jastrzębskim Węglem, a 48 godzin później przystąpią do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Na tym poziomie lublinianie są debiutantem. Trzeba jednak podkreślić, że jak na beniaminka w najważniejszych siatkarskich rozgrywkach w Europie, radzą sobie nadzwyczaj dobrze.
Po trzech kolejkach drużyna prowadzona przez Stephane’a Antigi jest liderem grupy B.
Lublinianie na inaugurację pokonali u siebie Halkbank Ankara 3:0. Następnie na wyjeździe mierzyli się z mistrzem Belgii, Knack Roeselare. To był bardzo wymagający przeciwnik dla mistrzów Polski. Potrzeba było aż pięć setów aby wyłonić zwycięzcę. Pierwsza partia zakończyła się wysoką wygraną ekipy z Belgii 25:15. Również w trzeciej odsłonie górą byli gospodarze. Marcin Komenda i spółka triumfowali w drugiej, czwartej i piątej partii.
Trzecim rywalem był wicemistrz Turcji. Doświadczony na europejskich parkietach przeciwnik postawił się tylko w pierwszym secie, którego wygrał na przewagi 26:24. W trzech kolejnych Bogdanka LUK była już zdecydowanie górą, wygrała kolejno: 25:17, 25:19 i 25:18.
Po trzech seriach gier mistrzowie Polski mają na koncie osiem punktów i przewodzą stawce drużyn w grupie B Ligi Mistrzów. Do zakończenia rywalizacji zostały trzy kolejki. Poza wtorkowym starciem z zespołem z Belgii, podopiecznych trenera Antigui czekają jeszcze dwa spotkania, oba z drużynami z Turcji. Najpierw Bogdanka LUK zagra na wyjeździe z Halkbankiem Ankara (12 lutego) oraz mecz w hali Globus z Galatasaray (18 lutego).
Najważniejszym zadaniem dla lublinian jest utrzymanie fotela lidera. Zajęcie pierwszego miejsca w tabeli gwarantuje awans bezpośrednio do ćwierćfinału. Marcin Komenda i spółka udowodnili już, że żaden rywal nie jest im straszny. Dotychczas udowodnili swoją wyższość nad drużynami z bogatym europejskim doświadczeniem.
Wtorkowy wieczór zapowiada się ciekawie i emocjonująco. Mistrzowie Polski muszą jak najszybciej wymazać z pamięci ostatni, dodajmy bardzo nieudany występ ligowy. W niedzielę, w Hali Globus zmierzyli się z JSW Jastrzębskim Węglem. Lublinianie od pewnego czasu borykają się z kłopotami kadrowymi - na problemy zdrowotne uskarżają się obaj atakujący: Kewin Sasak i Mateusz Malinowski.
Trener Antiga musiał stosować zmiany w ustawieniu. Przeciwko Jastrzębskiemu Bogdanka LUK zagrała z trzema przyjmującymi. W rolę atakującego wcielił się nominalny przyjmujący, Hilir Henno. Za przyjęcie odpowiadali Wilfredo Leon, Jakub Wachnik i libero Thales Hoss. Lubelska siódemka zagrała w niedzielę jedno z najsłabszych spotkań. I nic dziwnego, że zeszła z boiska pokonana w trzech odsłonach.
W meczu z mistrzem Belgii siatkarze Bogdanki LUK Lublin muszą od pierwszego gwizdka narzucić swoje tempo i styl. Czy przekonamy się na tym etapie rywalizacji, że Wilfredo Leon i koledzy potrafią wyjść zwycięsko z każdej trudnej sytuacji? A w takiej znaleźli się obecnie.

















Komentarze