Mecz odbędzie się w ramach 19. kolejki. W Rzeszowie zmierzą się obecnie czwarta i pierwsza drużyna PlusLigi. Trudno w tej parze wskazać zdecydowanego faworyta. Na początku stycznia oba zespoły spotkały się w finale Tauron Pucharu Polski. Bardzo szybko, po ładnej grze, swoją wyższość pokazał mistrz Polski, zwyciężając 3:0 (25:15, 25:20, 25:20).
– Drużyna z Rzeszowa będzie chciała wziąć rewanż za przegraną w finale Pucharu Polski. Zdobywając to trofeum, ogrywając ich, zrewanżowaliśmy się za przegraną 2:3 w lidze, w pierwszej rundzie. O tym, kto wygra z pewnością zdecyduje dyspozycja dnia – zapowiada kapitan Bogdanki LUK Lublin, Marcin Komenda.
Do tej pory oba zespoły osiągnęły już wiele w obecnych rozgrywkach. Lublinianie wygrali 12 z 17 spotkań. I choć ostatnio nie poradzili sobie z Jastrzębskim Węglem, to i tak utrzymali fotel lidera. Wpływ na taki bieg zdarzeń miała nieoczekiwana porażka PGE Projektu Warszawa z Barkomem Każany Lwów. Warszawianie i Bogdanka LUK zgromadziły po 35 punktów.
Trzy „oczka” mniej uzbierali rzeszowianie. Asseco Resovia wygrała jeden mecz mniej, legitymuje się też jedną porażką więcej. Niedzielny rywal Bogdanki LUK zajmuje czwartą lokatę w tabeli PlusLigi. Starcie w Rzeszowie zapowiada się jako szlagier 19. kolejki. Drugim takim meczem będzie potyczka Jastrzębskiego Węgla z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. To spotkanie zostanie rozegrane już w sobotę.
Zarówno Asseco Resovia, jak też obrońcy mistrzowskiego trofeum, mają o co walczyć. Na szali jest pozycja lidera. Pierwszego miejsca bronią lublinianie, z kolei rzeszowianie mogą, przy korzystnych dla siebie rozstrzygnięciach spotkań rywali, odebrać prowadzenie Marcinowi Komendzie i spółce.
W jakiej formie są niedzielni przeciwnicy? Ostatnio w różnej. W lidze Asseco Resovia wygrała u siebie z Projektem Warszawa 3:0, by w minioną sobotę przegrać na wyjeździe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3. Z kolei lublinianie najpierw ograli w Bełchatowie miejscową Skrę (3:0), by w ostatnią niedzielę, w takim samym rozmiarze, ulec w Hali Globus Jastrzębskiemu.
Ze zmiennym skutkiem zespoły rywalizowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Bogdanka LUK, grając bez dwóch atakujących, Kewina Sasaka i Mateusza Malinowskiego oraz chorego podstawowego libero Thalesa Hossa, po zaciętym spotkaniu pokonała Knack Roeselare 3:2. MVP meczu czwartej kolejki wybrany został Wilfredo Leon. Z kompletem czterech zwycięstw podopieczni trenera Stephane’a Antigi są liderem grupy B.
Z kolei, walcząca w tych samych rozgrywkach Asseco Resovia, doznała drugiej porażki. Rzeszowianie gościli w Niemczech, gdzie dość nieoczekiwanie, przegrali z SVG Lueneburg 1:3, w czwartej serii gier w grupie D. Była to pierwsza przegrana zespołu z Podkarpacia z ekipą z Niemiec. W trzech poprzednich spotkaniach z tym przeciwnikiem, rozegranych w Pucharze CEV oraz w Lidze Mistrzów, rzeszowianie zwyciężali po 3:0.
Smaczku niedzielnej rywalizacji w Rzeszowie dodaje fakt, że obecnym trenerem gospodarzy jest Massimo Botti, który przez dwa sezony pracował w Lublinie. To pod jego opieką Bogdanka LUK zdobyła historyczne mistrzostwo Polski i wygrała Puchar Challenge.

















Komentarze