O pierwszym secie siatkarze beniaminka chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Od początku to doświadczona drużyna z Bełchatowa narzuciła swój styl. Gospodarze bardzo szybko wypracowali kilkupunktową przewagę, którą następnie kontrolowali. PGE GiEK Skra prowadziła 4:1, 6:3, 8:5, 12:6, 19:8. W końcówce miejscowi jeszcze bardziej powiększyli dystans. Tomasz Piotrowski został zablokowany i tablicy wyników było już 20:8 dla gospodarzy.
Chwilę później w ataku pomylił się Amirhossein Esfansiar i gospodarze prowadzili 22:10. Partia otwarcia zakończyła się atakiem ze środka Michała Szalach (25:12
Druga odsłona była wyrównana na początku. Bardzo często na tablicy pojawiał się wynik nierozstrzygnięty: 3:3, 5:5, 8:8, 11:11, 21:21. Losy tej partii rozstrzygnęły się w końcówce. Romuald Kapica skończyła atak i chełmianie objęli prowadzenie 22:21. Natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec bełchatowian Krzysztof Stelmach. W kolejnej akcji asa zagra Jędrzej Goss i opiekun miejscowych powtórzył wcześniejszy scenariusz (23:21 dla InPost ChKS). Zwycięstwo 25:22 dał beniaminkowi Esfandiar.
Goście doprowadzili do remisu w setach i było już wiadomo, że do wyłonienia zwycięscy zespoły będą musiały rozegrać co najmniej dwa sety. W trzecim, po znakomitym początku beniaminek prowadził już 5:1. Natychmiast zareagował Stelmach. Wraz z upływem czasu goście powiększali przewagę. Po ataku Esfandiara InPost ChKS prowadził 9:4. Z kolei Paweł Rusin zapunktował na 14:8, a Rune Fasteland na 18:12. Irańczyk Esfandiar zdobył punkt dla beniaminka na 20:16.
W końcówce gospodarze próbowali odrobić straty. Goście jednak byli bardzo czyni i nie bardzo dali sobie odebrać wygraną. Łukasz Swodczyk skończył tak na ze środka na 22:18. Przy mocnej zagrywce Alana Souzy z piłki przechodzącej atak skończył Kamil Szymandera (21:23). Pierwszą piłkę setową gospodarze obronili (22:24). W kolejnej akcji Esfandiar zablokowany został przez Grzegorza Łomacza (23:24). Identyczny scenariusz mieliśmy chwilę później (24:24). Tym samym reprezentant Iranu pomógł gospodarzom wrócić do gry.
W kolejnym podejściu Esfandiar był już bezbłędny i dał beniaminkowi piłkę setową (25:24). W ostatniej akcji w ataku pomylił się Antoine Potrhron i to chełmianie cieszyli się z wygranej na przewagi 26:24.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od ataku Bartłomieja Lemańskiego (1:0). Odpowiedział ze środka Mariusz Marcyniak (1:1). Przy zagrywce kapitana goście odjechali na 4:1. Atak Esfandiara powiększył prowadzenie beniaminka na 7:4.
Irańczyk grał dobrze, brał odpowiedzialność na siebie w decydujących momentach seta. Po kolejnym ataku wyprowadził swój zespół na cztery punkty przewagi (10:14). Z prawego ataku akcję skończył Remigiusz Kapica (17:11).
Gospodarze, po wejściu na plac gry Arkadiusza Żakiety, zaczęli zmniejszać straty (14:18). Po kilku kolejnych akcjach Skra zbliżyła się już na 18:20. Natychmiast o przerwę w grze poprosił trener chełmian Krzysztof Andrzejewski.
W końcówce ambitni siatkarze beniaminka nie dali sobie odebrać wygranej. Set zakończył się zwycięstwem chełmian 25:23, a mecz 3:1.
MVP wybrany został Irańczyk Esfandiar.
PGE GiEK Skra Bełchatów - InPost ChKS Chełm 1:3 (25:12, 22:25, 24:26, 23:25)
PGE GiEK Skra: El Graoui (4), Souza (14), Lemański (10), Pathron (18), Łomacz (1), Szalacha (15), Kędzierski (libero) oraz Szymura (libero), Kubicki, Żakieta (6), Szymendera (3), Wiśniewski.
InPost ChKS: Marcyniak (4), Rusin (8), Blankenau (3), Kapica (13), Esfandiar (22), Swodczyk (6), Gruszczyński (libero) oraz Sonae (libero), Fasteland (6), Goss (4), Piotrowski, Jacznik.

















Komentarze