Przed spotkaniem pamiątkową tablicę ze zdjęciem otrzymał w rzeszowskiego klubu Tomasz Piotrowski. Przyjmujący występował bowiem w drużynie ze stolicy Podkarpacia.
Pierwszy punkt w meczu zdobyli chełmianie. Irańczyk Esfandiar skończył atak po skosie na 1:0. Gospodarze odpowiedzieli punktem Mateusza Poręby (1:1). Rzeszowianie zaczęli szukać swojej siatkówki. Na 5:2 podwyższył Karol Butryn.
Miejscowi szybko wypracowali kilka punktów przewagi. Przy prowadzeniu 10:4 o pierwszą przerwę w grze poprosił szkoleniowiec chełmskiego beniaminka Krzysztof Andrzejewski. Gospodarze w pełni kontrolowali przebieg meczu, wykorzystywali atut własnego boiska.
Po słabym przyjęciu Esfandiara, przy zagrywce Poręby, rzeszowianie prowadzili już 17:9. Po stracie kolejnego punktu (18:9) o drugą przerwę poprosił trener Andrzejewski. Rune Fasteland skończył atak na 18:10. Partia otwarcia zakończyła się zwycięstwem Asseco Resovii 25:16.
Druga odsłona od początku należała do miejscowych. Podopieczni Massimo Bottiego prowadzili 4:3, 5:4, 9:6. W środku seta trzy asy zagrał w zespole beniaminka Remigiusz Kapica zbliżając beniaminka na punkt (16:15). Rune Fasteland skończył atak ze środka na 21:20. Po zagrywce, a następnie ataku Karola Butryna rzeszowianie odskoczyli na 23:20.
W końcówce chełmianie zdołali obronić piłę meczową (24:21). Set zakończył się autową zagrywką Kapicy (25:21).
Aby myśleć o wywiezieniu ze stolicy Podkarpacia choćby punktu beniaminek musiał wygrać dwie kolejne odsłony. Ten set rozpoczął się od prowadzenia gości 2:0 po ataku Pawła Rusina. Rzeszowianie jednak błyskawicznie wyrównali (2:2). Chełmianie nie zamierzali łatwo oddać pola. Ponownie objęli prowadzenie (4:2, 5:4, 7:5).
Przyjezdni nie poddawali się i konsekwentnie grali swoje. Beniaminek był skuteczny w zagrywce, skuteczny w ataku, systematycznie powiększał prowadzenie. Fasteland zagrał asa na 12:7, a na 20:12 atak skończył Tomasz Piotrowski. Jakub Bucki zagrał piłkę w siatkę i na tablicy wyników było 22:16 dla beniaminka. Seta zakończył Remigiusz Kapica atakiem po bloku (25:18).
Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia rzeszowian 4:1. Wraz z upływem kolejnych minut Marcin Janusz i spółka budowali punktową przewagę: 8:5, 9:6, 10:7. Rzeszowianie rozdawali karty. Mateusz Poręba skończył atak na 20:18. W zespole z Chełma nie było już takiej siły rażenia w zagrywce, mylił się nawet dobrze dysponowany tego wieczora Kapica czy Mariusz Marcyniak.
Artur Szalpuk zatrzymała atak Kapicy (24:20). Set zakończył się wynikiem 25:21 po ataku Cezarego Sapińskiego, a mecz wygraną rzeszowian 3:1.
Asseco Resovia Rzeszów - InPost ChKS Chełm 3:1 (25:16, 25:21, 18:25, 25:21)
Asseco Resovia: Janusz (5), Sapiński (6), Szalpuk (17), Butryn (15), Poręba (8), Louati (12), Potera (libero) oraz Graham, Zatorski (libero), Nowak, Bucki (1), Shoji.
InPost ChKS: Blankenau (2), Fasteland (10), Esfandiar (3), Kapica (17), Marcyniak (3), Rusin (13), Sonae (libero) oraz Gruszczyński (libero), Piotrowski (8), Goss (1), Jacznik.














Komentarze