Narracja radnego Derewendy o opłakanym stanie lubelskich dróg jest dość konsekwentna. Zwracał na to uwagę podczas prezentowania „Szóstki dla Lublina”. W rozmowie z nami do artykułu „Gierki o tron. Ćwierć wieku Żuka czy krwawa bitwa o Lublin?” uderzał we władze miasta, wypominając wciąż czekające na remont ulice Orkana i Zana, arterie komunikacyjne na Witosa, Turystycznej, Kunickiego, Abramowickiej, Głębokiej.
16 lutego pisał: „Uwaga na dziury przy zjeździe z ul. Nałęczowskiej w ul. Morwową w Lublinie! Na zakręcie, tuż przed przejściem dla pieszych oraz na przejeździe dla rowerów, powstały poważne ubytki w nawierzchni. Kierowcy, próbując je omijać, zmieniają tor jazdy, co może stwarzać realne zagrożenie nie tylko dla innych samochodów, ale również dla rowerzystów i pieszych”.
Ostatnio zaś stworzył „Piramidę odpowiedzialność za drogi w Lublinie”, którą okrasił takim podpisem na Facebooku: „Stan lubelskich dróg nie jest dziełem przypadku. Za ich jakość odpowiadają konkretni urzędnicy miejscy, którzy za swoją pracę otrzymują niemałe wynagrodzenia z publicznych pieniędzy”.
Dłużny nie pozostał mu Tomasz Fulara, wiceprezydent ds. inwestycji i rozwoju. Na swoich mediach społecznościowych zamieścił rozbudowaną odpowiedź:
„Radni Klubu Radnych PiS, wypoczęci po kończących się feriach, szybko wrócili do aktywności medialnej i rozpoczęli ją od ataku na miasto w sprawie stanu nawierzchniach dróg. Szczególne zaangażowanie wykazuje Robert Derewenda, zatem chętnie odniosę się do ostatnich wypowiedzi.
Rozumiem, że po tak trudnej zimie, przy dużych wahaniach temperatur, stan części dróg może budzić niepokój. Faktów nie negujemy. Różnica polega jednak na tym, że my nie organizujemy konferencji prasowych w tej sprawie, a ORGANIZUJEMY PRACĘ. Nasi drogowcy z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz firm utrzymujących drogi każdego dnia z największą starannością wykonują swoje obowiązki. Nie pracują dla kamer czy komentarzy medialnych, lecz dla mieszkanek i mieszkańców.
Zapewniam, że gdy tylko pozwoliły na to warunki atmosferyczne, od pierwszego dnia tego tygodnia, po ustaniu mrozów, nasze służby prowadzą intensywne naprawy pozimowe w wielu częściach miasta. Wczoraj prace obejmowały ulice: Orkana, Głęboką, Raabego, Budowlaną, Inżynierską, Energetyków, Janowską, Wolską i Zwycięską. Dziś roboty prowadzone są m.in. na ul. Skłodowskiej, Zwycięskiej, Romera, Prawiednickiej, Osmolickiej, Cienistej, Kasprowicza, Turystycznej, Północnej, Południowej, Witosa oraz na łącznicy Graffa – Hutnicza.
Nie ograniczamy się wyłącznie do bieżącego łatania ubytków. Wchodzimy w etap frezowania i układania warstwy bitumicznej na większych fragmentach nawierzchni. Takie prace prowadzimy m.in. na łącznicy wjazdowej na skrzyżowaniu ulic Krańcowa – Chemiczna. Gdy warunki pogodowe ustabilizują się na dobre, przystąpimy do zaplanowanych na ten rok większych remontów całych odcinków ulic, w tym m.in. ul. Janowskiej.
Zdaje się, że Pan Radny Derewenda postrzega Lublin wyłącznie w czarnych barwach. Przypomnę więc tylko niektóre ważne inwestycje drogowe i transportowe, które zmieniły oblicze miasta: przedłużenie ul. Lubelskiego Lipca '80, całkowicie nowy układ komunikacyjny wokół Dworca, ul. Krochmalną, modernizację Al. Racławickich wraz z ul. Lipową, al. Poniatowskiego i Rondem Honorowych Krwiodawców, powstanie nowych wiaduktów i skrzyżowań bezkolizyjnych, w tym przy ul. Grygowej. Obecnie w realizacji mamy kompleksowy remont al. Unii Lubelskiej wraz z mostami nad Bystrzycą. To ogromne i kluczowe przedsięwzięcia, które uporządkowały komunikację i poprawiły jakość dróg w naszym mieście.
Przypomnę, że PiS przez kilka lat zabierał dużym miastom środki na bieżące funkcjonowanie, wprowadzając niekorzystne dla miast zmiany w systemie podatkowym i realizując programy, które uznaniowo dawały finansowanie modernizacji dróg głównie przyjaznym im samorządom. Radni PiS nie kwapili się, by przekonać rząd do zmiany podejścia, sprawiedliwego podziału środków i rekompensat dla naszego miasta.
Odpowiadając przy okazji, na pojawiające się w komentarzach pytania dotyczące ul. Zana, informuję, że kończymy projektowanie jej przebudowy. W połowie roku planujemy ogłoszenie przetargu na wykonawstwo, co oznacza, że pierwsze prace budowlane rozpoczną się jeszcze w tym roku.
Bycie radnym to nie tylko konferencje prasowe i interpelacje. To też wpływanie na decyzje w mieście przez głosowania budżetowe, ustalanie kierunków inwestycji czy wsparcie dla projektów i wspólne rozwiązywanie trudności. Przypomnę, że od wielu lat radni PiS są przeciwko miejskim inwestycjom, konsekwentnie głosując przeciwko kolejnym budżetom lub wstrzymując się od głosu”.














Komentarze