Zgodnie z zasadą „weź, jeśli znajdziesz coś dla siebie”, kolejne elementy garderoby szybko znikały z wieszaków, trafiając do nowych właścicieli. Organizatorzy przypominali o limicie – maksymalnie 10 sztuk odzieży na osobę – oraz konieczności przynoszenia rzeczy w dobrym stanie, gotowych do dalszego noszenia.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się także kawiarenka naprawcza i tzw. sweterkowe SPA, gdzie można było nauczyć się podstaw cerowania lub po prostu dać drugie życie ulubionym ubraniom. Po południu rozpoczęły się warsztaty haftu sashiko i naprawiania dziur prowadzone przez Paulinę Szczęsną. Uczestnicy poznawali tradycyjne techniki zdobienia oraz sposoby na estetyczne maskowanie uszkodzeń tkanin.
Festiwal potrwa jeszcze dwa dni. W środę (18 marca) ponownie będzie można przynosić i wymieniać ubrania, a także wziąć udział w warsztatach artystycznego stemplowania odzieży, które poprowadzi Maria Kubic. Z kolei w czwartek zaplanowano wielką finałową wymianę ubrań, spotkanie z Lubelska Kooperatywa Naturalnie połączone z degustacją ekologicznych przekąsek oraz prezentację o wpływie działań proekologicznych na dobrostan.
Organizatorzy zachęcają, by przyjść choć na chwilę – napić się kawy, posłuchać muzyki, porozmawiać i przekonać się, że ekologia może być praktyczna i społeczna. Festiwal działa codziennie w godz. 14–19 w Urban Labie przy ulicy Spokojnej w Lublinie.














Komentarze