Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bogdanka LUK kontra Steam Hemarpol Politechnika. Nie wolno ich lekceważyć

Na zakończenie rundy zasadniczej Bogdanka LUK Lublin podejmie Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa. Pierwszy gwizdek w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza, w sobotę o godz. 20.
Bogdanka LUK kontra Steam Hemarpol Politechnika. Nie wolno ich lekceważyć
Bogdanka LUK Lublin ma jeszcze szansę wskoczyć na drugie miejsce w tabeli

Autor: Wojtek Szubartowski

Sprawa wydaje się bardzo prosta. Mistrzowie Polski muszą zainkasować komplet punktów, wygrywając najlepiej 3:0. Kilka godzin wcześniej z pewnością będą trzymać kciuki za beniaminka PlusLigi, InPost ChKS Chełm, który zagra przed własną publicznością z drugim w klasyfikacji PGE Projektem Warszawa.

Stołeczni wyprzedzają Bogdankę LUK zaledwie o punkt. Obie drużyny mogą jeszcze na finiszu fazy zasadniczej zamienić się miejscami. Stanie się tak w przypadku porażki, nawet 2:3, Warszawian w Chełmie oraz zwycięstwa Lublinian, ale w stosunku setów 3:0 lub 3:1.

Przystępując do meczu ze zdegradowaną już z PlusLigi drużyną z Częstochowy, Marcin Komenda i spółka będą już znać wynik rywali, którzy swój mecz rozpoczną się o 17.30.

Więcej do stracenia mają siatkarze ze stolicy. PGE Projekt nie powinien kalkulować, tylko zagrać o pełną pulę w meczu z beniaminkiem. Drużyna Bogdanki LUK w ostatnim zaległym spotkaniu w Gdańsku, pokonała miejscowy Trefl 3:1. Podopieczni trenera Stephane’a Antigi zajmują trzecie miejsce w tabeli. Zespół z tej lokaty, w ćwierćfinale plat-off zagra z drużyną, która na finiszu będzie szósta. Gdyby dzisiaj zakończyła się rywalizacja, to pierwszym przeciwnikiem mistrzów Polski w walce o medal byłaby PGE GiEK Skra Bełchatów.

Ostatnim rywalem Lublinian będzie zdegradowana już kilka tygodni temu Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Trzeba ekipie spod „Jasnej Góry” bić brawa za postawę fair-play. Drużyna prowadzona przez doświadczonego na świecie szkoleniowca, Chorwata Ljubomira Travicę, walczy do końca o jak najlepszy sportowy wynik. Ostatnio częstochowianie urwali punkt Energa Treflowi Gdańsk. W wyjazdowym spotkaniu prowadzili już 2:0 w setach, po wygranej 25:21 i 25:22. Ostatecznie jednak ulegli 2:3. Gdańszczanie zwyciężyli trzy kolejne odsłony: 25:23, 25:16 i 15:10.

Nie trudno wskazać faworyta sobotniej rywalizacji w hali Globus. Nawet grając bez kilku podstawowych zawodników, Wilfredo Leona czy libero Thalesa Hosa, obrońcy tytułu powinni poradzić sobie z outsiderem. Pokazali to ostatnio w Gdańsku. W mocno rezerwowym ustawieniu zwyciężyli Trefla 3:1. Marcin Komenda i spółka wygrywali poszczególne sety, kolejno: 25:20, 25:18 oraz czwartego 25:19. Przegrali jedynie trzecią partię (17:25). Problemem w zwycięstwie może być jedynie sfera mentalna. Jeśli ekipa trenera Antigi podejdzie do meczu słabo skoncentrowana, możemy być świadkami zaskakującego rozstrzygnięcia. Gospodarze jednak zapowiadają pełną mobilizację. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama