Dla chełmian będzie to zakończenie debiutanckiego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Już kilka kolejek wcześniej beniaminek wykonał zadanie, które sobie postawił - utrzymał się w PlusLidze.
Z najwyższego poziomu zdegradowana została Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Ekipie spod Jasnej Góry nie pomogła zmiana trenera w pierwszej części sezonu i zatrudnienie doświadczonego i znanego w Europie i świecie szkoleniowca, Chorwata Ljubomira Travicy. Częstochowianie swój ostatni mecz ligowy rozegrają w sobotni wieczór, w Lublinie, gdzie zmierzą się z mistrzem kraju, Bogdanką LUK Lublin.
Właśnie lublinianie czekać będą z niecierpliwością na wynik spotkania w Chełmie. Powód jest oczywisty. Przeciwnik beniaminka, PGE Projekt, jest konkurentem obrońców trofeum do zajęcia drugiego miejsca. Warszawianie mają nad Bogdanką LUK przewagę tylko jednego punktu. Jeśli wygrają z InPost ChKS, utrzymają swoją pozycję przed play-off. Jeśli przegrają, mogą zostać wyprzedzeni przez Marcina Komendę i spółkę. Jeśli ta oczywiście pokona Politechnikę Częstochowa.
Faworytem spotkania w Chełmie są warszawianie, którzy ostatnio znakomicie spisali się w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przypomnijmy, że Damian Wojtaszek i spółka okazali się lepsi w dwumeczu od Itasu Trentino. W pierwszym spotkaniu z mistrzem Włoch przegrali u siebie 2:3. W rewanżu zwyciężyli w takim samym stosunku setów. Trzeba jednak zaznaczyć, że po trzech partiach spotkania rewanżowego przegrywali 1:2. Doprowadzili do tie-breaka, a następnie zwyciężyli w tzw. złotym secie 15:11 i awansowali do ćwierćfinału. Zmierzą się w nim z…Bogdanką LUK.
Chełmianie, prowadzeni przez trenera Krzysztofa Andrzejewskiego, długo nie mogli wygrać większej liczby spotkań. Aż w końcu się udało. Zwycięską serię pociągnęli od wyjazdowego meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Następnie przyszły wygrane w Lublinie z Bogdanką LUK, w Częstochowie ze Steam Hemarpol Politechniką oraz w Bełchatowie z PGE GiEK Skrą.
Mecz z brązowym medalistą ubiegłych rozgrywek będzie zakończeniem udanego debiutanckiego występu beniaminka w PlusLidze. Sobotni mecz, bez względu na wynik, będzie doskonałą okazją do świętowania wspólnie z kibicami utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Mimo, że nie są faworytem, chełmianie zapowiadają walkę o zwycięstwo. W tym sezonie było już kilka spotkań, w których beniaminek udowodnił, że potrafi odebrać punkty drużynom wyżej sklasyfikowanym.














Komentarze