Przystępując do meczu ze zdegradowaną ekipą gości lublinianie znali już wynik meczu PGE Projektu Warszawa w Chełmie z InPost ChKS. Beniaminek nie podołał brązowemu medaliście minionych rozgrywek przegrywając 0:3.
W takich okolicznościach rezultat meczu mistrzów Polski z zespołem z Częstochowy nie miał już żadnego znaczenia. Stołeczni mieli już wystarczającą przewagą do utrzymania drugiej pozycji przed fazą play-off.
Od połowy partii otwarcia to miejscowi zaczęli budować większą przewagę punktową. Bogdanka LUK wygrywała już 15:10, 17:11, 19:12, 20:23. Set zakończył się wygraną lublinian. Ostatni punkt to udany blok Fynniana McCarthy’ego (25:14).
W drugiej odsłonie miejscowi nadal robili swoje. Po asie serwisowym Leona lublinianie prowadzili już 5:1. W tym momencie om przerwę w grze poprosił szkoleniowiec gości Ljubomir Travica. Gospodarze kontrolowali spotkanie, skutecznie powiększali przewagę: 7:2, 8:4. Częstochowianie, mimo że już dawno zostali zdegradowani z PlusLigi, nie zamierzali dodać pola bez walki, zbliżyli się na 9:8. Miejscowi szybko odpowiedzieli atakiem z szóstej strefy Hilira Henno (10:8).
Sporo problemów gościom w zagrywce sprawiał Wilfredo Leon. Po kolejnym dobrym serwisie, atak z piłki przechodzącej skończył Aleks Grozdanov (19:10). Środkowy z Bułgarii skończył kolejny atak, tym razem na 21:12.
Bardzo szybko miejscowi zbliżyli się do piłki setowej. Dobrze w polu zagrywki radzili sobie powracający do składu mistrzów Polski, przyjmujący Mikołaj Sawicki oraz atakujący Mateusz Malinowski. To przy serwisie ostatniego miejscowi przypieczętowali wygraną w drugiej odsłonie.
Skutecznym blokiem popisał się Daenan Gyimah, który zablokował reprezentacyjnego środkowego, Jakuba Nowaka (25:13).
W trzeciej partii Hilir Henno skończył atak na 3:1. Chwilę później grający ambitnie goście remisowali 4:4. Po błędzie przy siatce Tomasza Kowalskiego Bogdanka LUK wygrywała 8:6. Mateusz Malinowski obił blok rywali i na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:8.
Mistrzowie Polski małymi krokami powiększali przewagę. Henno skończył atak na 15:11, a chwilę później powtórzył wyczyn na 16:12. Po zepsutej zagrywce Kowalskiego prowadzili 18:13.
21. punkt zdobył dla miejscowych Gyimah (21:17). W kolejnej akcji środkowy z Kanady zablokował Bartłomieja Lipińskiego (22:17). Gospodarzy do piłki meczowej zbliżył Wilfredo Leon, który skończył atak z szóstej strefy, na 23:20.
Seta i mecz atakiem ze środka zakończył Gyimah, który obił blok częstochowian (25:20).
Wygrana gospodarzy nic nie zmieniła w tabeli przed play-off. Mistrzowie Polski zakończyli sezon zasadniczy na trzecim miejscu. W ćwierćfinale rywalem lublinian będzie PGE GiEK SKRA Bełchatów lub JSW Jastrzębski Węgiel. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę.
- Czuję się dobrze. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie w zwycięstwie. Zależało nam na trzech punktach. Przed nami teraz sporo trudnego i wymagającego grania. Ponownie chcemy zdobyć medal - powiedział po spotkaniu atakujący Bogdanki LUK Lublin, Kewin Sasak.
Bogdanka LUK Lublin - Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:0 (25:14, 25:13, 25:20)
Bogdanka LUK: Henno (15), Komenda (3), Leon (6), McCarthy (4), Grozdanov (6), Sasak (3), Hoss (libero) oraz Czyrek (libero), Malinowski (11), Sawicki (1), Gyimah (4).
Steam Hemarpol Politechnika: Lipiński (6), Radziwon, Kiedos (11), Sługocki (7), De Cecco, Adamczyk (2), Makoś (libero) oraz Ostój (libero), Nowak (4), Kowalski (4).














Komentarze