Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Archeolodzy weszli na Rynek Wielki. Sprawdzą, czy w sercu Zamość była studnia

Fragment Rynku Wielkiego został we wtorek ogrodzony i wyłączony z użytkowania. Wszystko z powodu badań archeologicznych, które na zlecenie miasta prowadzi tu archeolog Artur Witkowski. Prace mogą potrwać nawet do końca kwietnia.
Archeolodzy weszli na Rynek Wielki. Sprawdzą, czy w sercu Zamość była studnia

Autor: UM Zamość/ nadesłane

Celem jest sprawdzenie, czy w południowo-wschodniej części centralnego placu rzeczywiście znajdowała się kiedyś historyczna studnia oraz jak mogła wyglądać.

Szansa na odkrycie reliktów

Badania finansuje samorząd. To efekt współpracy miasta z Komitetem Społecznym im. Bogumiły Sawy, którego honorowym członkiem jest prezydent Rafał Zwolak.

– Badania mają duże znaczenie dla historii i tożsamości kulturowej naszego miasta. Dlatego zdecydowaliśmy się je sfinansować – podkreśla Anna Gruszka, dyrektor Wydziału Budownictwa, Urbanistyki i Ochrony Zabytków Urzędu Miasta.

Jak dodaje, z zachowanych obrazów wiadomo, że studnia na rynku istniała, jednak przedstawiano ją w różnych proporcjach. – Mamy pewne wyobrażenie, ale dopiero badania pozwolą poznać szczegóły – zaznacza.

Prace pod presją czasu i pogody

We wtorek rano teren przygotowali pracownicy miejskiej spółki komunalnej. Najpierw zdemontowano kostkę brukową, a następnie koparka zaczęła usuwać warstwy znajdujące się pod nawierzchnią. Sam archeolog przyznaje, że zależy mu na szybkim zakończeniu prac.

– To Rynek Wielki. Wystarczy jeden czy dwa deszcze i zrobi się tu jezioro. Poza tym niedługo znikną zimowe ogródki i zaczną powstawać letnie, które też potrzebują miejsca – mówi Witkowski. Jak podkreśla, z dużą ciekawością czeka na wyniki badań.

Zgodę na ich przeprowadzenie wydał już pod koniec ubiegłego roku Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Pierwotnie prace planowano wcześniej, jednak pokrzyżowała je długa zima.

Marzenie regionalistki

Odkrycia archeologów mogą mieć kluczowe znaczenie dla ewentualnej rekonstrukcji studni lub zaznaczenia jej dawnego zarysu w nawierzchni rynku – w sąsiedztwie Kamienica Pod Świętym Kazimierzem.

Na odtworzeniu barokowej studni szczególnie zależało Bogumile Sawie – historyczce, regionalistce i przewodniczce, która przez lata dokumentowała dzieje miasta. To ona sfinansowała m.in. studium architektoniczno-przestrzenne dotyczące studni, wspierała odbudowę zabytków oraz przekazywała środki na zakup archiwaliów związanych z historią Zamościa.

Z własnych pieniędzy pomogła także w budowie pomnika Jana Zamoyskiego oraz stworzyła unikatową dokumentację fotograficzną miasta od lat 60. XX wieku.

Tuż przed śmiercią w 2020 roku w testamencie przekazała cały swój majątek na ochronę i promocję dziedzictwa kulturowego Zamościa. Spełnienie marzenia o przywróceniu studni powierzyła władzom i mieszkańcom.

W maju ubiegłego roku na jednej z kamienic przy rynku zawisła ufundowana przez miasto tablica upamiętniająca regionalistkę. Teraz rozpoczęte badania mogą być kolejnym krokiem do realizacji jej wizji.


Autor: UM Zamość/ nadesłane

Autor: UM Zamość/ nadesłane

Autor: UM Zamość/ nadesłane

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama