Do końca fazy zasadniczej zostały już tylko dwie kolejki. Świdniczanie nadal nie mogą być pewni występu w play-off. Choć po ostatniej wyjazdowej wygranej nad Nowak-Mosty MKS Będzin 3:0 przybliżyli się do tego celu.
Przed starciem z Mickiewiczem Kluczbork, który przed weekendową serią gier zajmował czwartą lokatę, „żółto-niebiescy” mieli na koncie 42 punkty, które dawały im siódmą lokatę. Podopieczni trenera Jakuba Guza wyprzedzali ósmy w tabeli KPS Siedlce zaledwie o punkt. Obie drużyny znajdują się obecnie w najlepszej ósemce i być może tylko między nimi rozstrzygnie się ostateczny przydział dwóch ostatnich miejsc w play-off.
Matematycznie jednak szansę na ósme mają jeszcze MCKiS Jaworzno i PIERROT Czarni Radom. Pierwsza ekipa zajmuje dziewiąte miejsce z dorobkiem 38 punktów. Z kolei radomianie plasują się na pozycji numer 11 i zgromadzili dotychczas 37 „oczek”. Przy dwóch zwycięstwach i jednocześnie dwóch porażkach Avii, to podopieczni trenera Jakuba Guza wypadną z ósemki.
Kibice w Świdniku, podobnie jak władze klubu, trener i siatkarze, nie wyobrażają sobie takiego scenariusza. Dlatego w sobotni wieczór wielu fanów „żółto-niebieskich” zasiądzie na trybunach hali popularnej „Siódemki” aby dopingować sowich ulubieńców do walki o zwycięstwo.
Niewykluczone, że już w ten weekend przyszłość Avii zostanie przesądzona. Wygrana z Mickiewiczem, najlepiej za trzy punkty (3:0 lub 3:1), przy korzystnych wynikach konkurentów, może przypieczętować grę w play-off.
Świdniczanie nie będą faworytem sobotniego meczu. Goście prowadzeni przez doświadczonego szkoleniowca Mariusza Łysiaka, zajmują czwartą lokatę. Zespół zgromadził 55 punktów. Drużyna z Kluczborka 18 razy wygrywała, doznała też 10 porażek. Ostatnio goście zaliczyli serię trzech kolejnych wygranych. Ograli Spartę Grodzisk Mazowiecki i BBTS Bielsko-Biała po 3:0 oraz BKS Bydgoszcz 3:2. Wszystkie mecze rozegrali przed własną publicznością.
W pierwszym spotkaniu obu drużyn lepsi okazali się siatkarze Mickiewicza, którzy pokonali Avię 3:1. Świdniczanie liczą na rewanż i do końca walczą o play-off.














Komentarze